Jak pokazały wyniki sektora za rok 2004, zakłady ubezpieczeń na życie elastycznie dopasowują się do potrzeb klientów, którzy bardziej świadomie - po doświadczeniach z lat ubiegłych - potrafią z gamy oferowanych produktów wybrać te najbardziej im odpowiadające. W ciągu ostatnich dwóch lat można obserwować było gwałtowny wzrost zainteresowania produktami z jednorazową składką, czyli odpowiadających potrzebom inwestycyjnym klientów. Zwiększona sprzedaż produktów z jednorazową składką spowodowała zmianę struktury składki przypisanej brutto. Jeszcze w 2002 roku udział tych produktów w składce całego sektora wynosił niewiele ponad 4%, podczas gdy w roku 2004 udział ten zwiększył się do 22%, pozwalając niektórym zakładom wykazać znaczący wzrost. W konsekwencji cały sektor mógł odnotować rosnący w tempie coraz szybszym przypis składki.
Jeśli gwałtownie nie zmieni się sytuacja gospodarcza, można oczekiwać, że 2005 rok przyniesie kolejny wzrost składki wynikający głównie ze sprzedaży polis ze składką jednorazową. Czy zatem istnieje szansa na powrót do łask polis ze składką regularną? Można przypuszczać, że w bardzo krótkim okresie taka sytuacja nie będzie mieć miejsca. W dłuższej perspektywie można natomiast spodziewać się powolnego wzrostu sprzedaży "czystych" ubezpieczeń na życie. By jednak było to możliwe, zmianie powinny ulec czynniki zewnętrzne mające bezpośredni wpływ na sprzedaż tych ubezpieczeń.
Mówiąc o zmianach powinno się mieć na uwadze nie tylko zmianę w świadomości ludności - jest to bowiem proces długotrwały, którego efekt będzie widoczny za kilkanaście lat. Nie jest też możliwe oderwanie sprzedaży ubezpieczeń na życie od sytuacji gospodarczej w kraju. Istnieje zatem potrzeba dostosowania samego produktu tak, by był on bardziej dostępny dla szerszego grona odbiorców. Można przypuszczać, że do tej pory ubezpieczenia na życie trafiały najczęściej do zamożniejszej części klientów. Dlatego też w celu zwiększenia, a w niektórych przypadkach nawet utrzymania ich liczby, stosowne wydaje się obniżenie cen za oferowane usługi.
Proces ten zresztą już się rozpoczął - mogliśmy bowiem obserwować w ubiegłym roku spadek średniej składki przypadającej na polisę w grupie ubezpieczeń na życie ze składką regularną (bez ubezpieczeń grupowych) o ponad 40%. Dodatkowo widoczny był również wzrost ubezpieczeń grupowych, które dają większą możliwość obniżenia ceny produktów ubezpieczeniowych. Dalszy spadek cen zostanie wymuszony nie tylko przez wzrost konkurencji między zakładami działającymi na terenie kraju, ale również przez nasze otwarcie na rynek europejski, oferujący tańsze produkty. Bez wspomnianych wyżej zmian oraz bez znaczącej poprawy warunków gospodarczych w kraju ubezpieczenie na życie będzie nadal dobrem luksusowym trafiającym do ograniczonej liczby klientów.