TUW Bezpieczny Dom dostał zezwolenie Komisji Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych 24 listopada ub.r. Jest pierwszym w Polsce tzw. małym tuw-em - jego członkami mogą być wyłącznie firmy deweloperskie, a roczne przychody ze składek nie powinny przekroczyć równowartości 5 mln euro.
Testowe polisy
Bezpieczny Dom ma zezwolenie na sprzedaż tylko w jednej grupie ubezpieczeń (16). Obejmuje ona m.in.: ubezpieczenia utraty zysku, nieprzewidzianych wydatków handlowych, niewystarczających dochodów, stałych wydatków ogólnych. Firmy deweloperskie powołały tuw, bo chciały stworzyć instrument zwiększający poczucie bezpieczeństwa swoich klientów. Okazuje się, że komercyjni ubezpieczyciele nie byli w stanie przygotować takiego programu bądź żądali zbyt wysokiej ceny za ochronę. Towarzystwo miało rozpocząć działalność operacyjną na początku br. - Przygotowaliśmy nowatorski program. Ze względu na to, że procedura oceny ryzyka jest dość skomplikowana, zarówno po naszej stronie, jak i naszych klientów - firm deweloperskich, potrzebowaliśmy trochę więcej czasu na przetestowanie produktu i organizację działalności - powiedział nam wczoraj Dariusz Poniewierka, prezes TUW Bezpieczny Dom. - Mamy nadzieję, że jeszcze w maju wystawimy pierwsze polisy - dodał.
Jeszcze urosną
D. Poniewierka nie chciał powiedzieć, kto pójdzie na pierwszy ogień. - Równolegle rozmawiamy z kilkoma firmami - wyjaśnił. Członkami TUW Bezpieczny Dom jest kilkanaście największych firm deweloperskich z Warszawy, Krakowa i Wrocławia, m.in. Dom Development, Archicom, BRE Locum, Pekao Inwestycje, które na jego uruchomienie wyłożyły 2 mln zł (najwięcej, bo 800 tys. zł, wpłacił Dom Development).