Reklama

Sponsorowane polisy

Rząd chce wprowadzić dopłaty do dobrowolnych ubezpieczeń dla rolników, zamiast do kredytów klęskowych. Na początek nowy system ma kosztować budżet 50 mln zł rocznie. Tylko że są to dodatkowe wydatki, bo stary system będzie nadal funkcjonował.

Publikacja: 27.04.2005 08:07

Rząd przyjął wczoraj projekt ustawy o dopłatach do ubezpieczeń upraw rolnych i zwierząt gospodarskich. - Ministerstwa finansów oraz gospodarki nie zgłosiły żadnych uwag. Liczę, że teraz projektem ustawy szybko zajmie się Sejm - powiedział wczoraj Wojciech Olejniczak, minister rolnictwa. Jeśli się tak stanie, to jest prawdopodobne, że dopłaty będą wypłacane już od przyszłego roku, bo ustawa ma wejść w życie 30 dni od dnia ogłoszenia.

Obok kredytów?

Projekt zakłada, że ministerstwo rolnictwa będzie dopłacać do składek za dobrowolne ubezpieczenia upraw (m.in. zbóż, kukurydzy, rzepaku, ziemniaków, buraków cukrowych) od żywiołów (w tym suszy), a także zwierząt hodowlanych (bydła, koni, owiec, świń). Ten system ma zastąpić dotychczasową pomoc (dopłaty do kredytów klęskowych, zwolnienia podatkowe), na które przeznaczano z budżetu w ostatnich latach średnio 280 mln zł. - Zasady ich przyznawania były nieczytelne, nieprecyzyjne. Na tej pomocy korzystała często tylko wąska grupa rolników - uzasadniał W. Olejniczak.

W przyszłym roku będzie to kosztować podatników 50 mln zł. Tylko że choć zasady się nie zmieniły, to w porównaniu z poprzednim uzasadnieniem do projektu koszty budżetu "zmniejszyły się" o około 400 mln zł. Skąd ta różnica? - Szacujemy, że w przyszłym roku z nowych rozwiązań skorzysta 10-15% rolników - wyjaśniał minister. Czy w takim razie będą działały stare formy pomocy? - Liczę, że w ciągu dwóch lat nowy system zastąpi dotychczasowe rozwiązania - stwierdził.

Nie dostaną gotówki

Reklama
Reklama

Jeśli ustawa wejdzie w życie, budżet dopłaci wszystkim rolnikom do 40% składki przy ubezpieczaniu upraw i do 50% zwierząt. Nie dostaną jednak pieniędzy do ręki, ale zapłacą odpowiednio mniej za ochronę ubezpieczeniową. Różnicę budżet zwróci ubezpieczycielom. Muszą jednak spełnić dwa warunki. Po pierwsze, ich stawki w ubezpieczeniach upraw nie mogą przekroczyć 3,5%, a zwierząt - 0,5% sumy ubezpieczenia. Po drugie, zobowiązani są do zapewnienia ochrony finansowej na poziomie nie niższym niż 80% wartości zapisanej na polisie.

Ubezpieczyciele z konkursu

Towarzystwa, które będą ubezpieczać rolników z dopłatami, będą wyłaniane w przetargu. Specjalnie powołana komisja (w jej skład wejdzie 6 osób, m.in. przedstawiciel resortu finansów, Polskiej Izby Ubezpieczeń, Komisji Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych) będzie oceniać m.in.: proponowane stawki, sumy ubezpieczenia, powierzchnię upraw i liczbę zwierząt objętych ochroną, obszar działalności.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama