Na otwarciu za dolara płacono 3,255, a za euro 4,206 złotego, co odpowiadało odchyleniu od starego parytetu na poziomie 11,7%. Rano banki krajowe i zagraniczne wyprzedawały złotego, co spowodowało wzrost kursów do sesyjnych maksimów (3,281 oraz 4,239), co odpowiadało odchyleniu 11%. Po decyzji RPP złoty odrobił część strat do głównych walut. O ile obniżka stóp procentowych o 50 pb. była zgodna z oczekiwaniami rynku, to zmiana nastawienia z łagodnego na neutralne była dużym zaskoczeniem. Oznacza to zmniejszenie prawdopodobieństwa dalszych redukcji stóp procentowych. Dlatego złoty zareagował umocnieniem do głównych walut. Na koniec dnia USD/PLN wynosił 3,2715, EUR/PLN 4,2385.

Co dalej ze złotym? Mniejsze prawdopodobieństwo kolejnych obniżek stóp procentowych powinno spowolnić obserwowaną ostatnio deprecjację złotego. Czy jednak trend spadkowy złotego zostanie powstrzymany? Moim zdaniem, nie. Pozostanę przy scenariuszu dalszego osłabienia spowodowanego czynnikami politycznymi oraz nie najlepszym postrzeganiem rynków regionu, w szczególności węgierskiego, przez inwestorów zagranicznych.