- Trudno sprecyzować dokładnie, jakie były powody spowolnienia konsumpcji indywidualnej pod koniec 2004 r. Można jednak oczekiwać odwrócenia tej tendencji - powiedziała S. Schadler. Nadzieja w rosnącej liczbie miejsc pracy w gospodarce. W IV kwartale ubiegłego roku wzrost popytu wyniósł tylko 1,8%, wobec 3,5% w III kwartale. Szybkiej odbudowy konsumpcji indywidualnej nie spodziewają się też ekonomiści z INE PAN. W pierwszych trzech kwartałach tego roku dynamika utrzyma się na poziomie ok. 2% i dopiero w IV kwartale wzrośnie wobec 3,1%.
MFW oczekuje, że zdecydowana poprawa popytu w całej gospodarce (w IV kwartale wzrósł 2,9%, wobec 4,6% w III kwartale) nastąpi dopiero w 2006 r. Będzie to możliwe m.in. dzięki indeksacji rent i emerytur oraz dopłatom dla rolników. Trwały wzrost (powyżej 5%) nie będzie jednak możliwy bez wspierających działań ze strony nowego rządu: zwiększania elastyczności rynku pracy, reform fiskalnych i jak najszybszego przyjęcia euro. W przeciwnym wypadku możemy liczyć na dynamikę popytu na poziomie co najwyżej 3,5-4%.
Według INE PAN, w I kwartale tempo wzrostu gospodarczego spadło do 2,6%, z 3,9% w IV kwartale. W drugim półroczu sytuacja powinna się jednak poprawić, a w IV kwartale dynamika PKB powinna wzrosnąć do 4,4%. Główną siłą napędową gospodarki będą inwestycje. Pod koniec roku ich wzrost osiągnie poziom ok. 9%.
MFW zwraca uwagę na korzyści, jakie polska gospodarka może odnieść z napływu pieniędzy z Unii Europejskiej. Z tego powodu, w latach 2005-2006, wzrost PKB może być większy o ponad 1 pkt proc.
Według INE PAN, przy obecnym tempie wzrostu gospodarczego nie jest możliwa wyraźna poprawa sytuacji na rynku pracy. Bezrobocie będzie spadać, ale powoli. Pod koniec roku obniży się do 18,5%.