Zainteresowania nie powinny stracić natomiast kontrakty terminowe na akcje PKN Orlen. Wprawdzie od dwóch miesięcy znajdują się one w trendzie bocznym, ale stan ten nie będzie trwał wiecznie, i po wybiciu z horyzontu na inwestorów będzie czekał spory ruch. Tylko z wysokości trendu bocznego można oczekiwać, że wyniesie on 4 zł. Wartość takiej zmiany kontraktów na PKN to 2 tys. zł. Przy wstępnym depozycie zabezpieczającym na poziomie 1880 zł pojawi się więc szansa na ponad 100-proc. zysk. Obecnie trudno przesądzać, w którą stronę nastąpi wybicie. Zniżkujące z poziomów wykupienia średnioterminowe wskaźniki techniczne podpowiadają, że może ono nastąpić w dół. Stanie się tak po przełamaniu wsparcia znajdującego się na wysokości 43,25 zł.
Z drugiej strony, akcje spółki na tle pozostałych blue chips trzymają się bardzo dobrze, co w przypadku zakończenia trendu spadkowego na całym rynku, może przełożyć się na silną falę wzrostową. Spoglądając na wykres tygodniowy, obecną konsolidację będzie można traktować wtedy jako flagę. W najbardziej optymistycznym wariancie, po przekroczeniu 48 zł, kurs mógłby dotrzeć nawet do 56 zł. Na tyle wskazuje wysokość fali wzrostowej poprzedzającej ostatnie dwa miesiące notowań.
Opcje: przybywa optymistów
Od połowy kwietnia coraz mniejszym zainteresowaniem cieszą się opcje sprzedaży na indeks WIG20. Przez ostatnie dwa tygodnie ubyło w ich przypadku blisko 100 pozycji (obecnie jest ich 2745). W tym samym czasie o ponad 800 wzrosła liczba otwartych pozycji w opcjach kupna (do 2992).W minionym tygodniu, po raz pierwszy od czterech miesięcy, liczba otwartych pozycji w opcjach kupna przewyższyła więc liczbę otwartych pozycji w opcjach sprzedaży. Po ostatnich spadkach indeksu inwestorzy wyraźnie stracili chęć do dalszego kupna opcji przynoszących zyski podczas przeceny instrumentu bazowego. Czy oznacza to, że trwający od początku marca rynek niedźwiedzia dobiega końca? Niekoniecznie. Na podstawie dotychczasowej historii notowań opcji na GPW trudno jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie, czy inwestorom z tego rynku udaje się dobrze przewidzieć kierunek zmian instrumentu bazowego. Można jednak wskazać kilka okresów, które skłaniają do odpowiedzi negatywnej. Za przykład niech posłużą serie, które wygasły w czerwcu i w grudniu 2004 roku. Między marcem i czerwcem zeszłego roku inwestorzy zdecydowanie chętniej nabywali opcje kupna. W efekcie w dniu wygaśnięcia było w nich otwartych o prawie 1850 pozycji więcej niż w opcjach sprzedaży. Wartość indeksu WIG20 była natomiast bliska najniższego poziomu od 5 miesięcy i większość opcji kupna wygasła bezwartościowo. W przypadku serii grudniowej sytuacja była bardzo podobna. Inne były tylko oczekiwania inwestorów. W dniu wygaśnięcia liczba otwartych pozycji w opcjach sprzedaży przewyższała o 1765 liczbę pozycji w opcjach kupna. Indeks osiągnął natomiast najwyższy poziom od ponad 3 lat. Tym razem przeważająca część opcji sprzedaży nie została wykonana.