Reklama

Exposé obietnic

Rok temu premier Marek Belka miał mocne wejście. Z upływem czasu impet słabł. Dziś widać, że większość zapowiedzi z exposé została tylko zapowiedziami. Gabinet Belki przejdzie więc do historii głównie jako pierwszy rząd złożony z polityków... pozaparlamentarnej opozycji.

Publikacja: 05.05.2005 08:04

To miał być "kontrakt na rok". Tak w maju 2004 roku zapowiadał premier Marek Belka. Swoje plany na ten czas przedstawił w "zestawieniu najważniejszych zadań przewidzianych do realizacji w okresie kadencji rządu". Dzisiaj po stronie zrealizowanych obietnic zapisać można niewiele.

Plusem jest to, że rządowi udało się wprowadzić w życie Ustawę o swobodzie działalności gospodarczej. Rząd opracował też zapowiedziany Narodowy Plan Rozwoju na lata 2007-2013. To kolejna zrealizowana obietnica, choć jakość NPR-u budzi powszechne obiekcje. Liczba bezrobotnych spadła poniżej poziomu 3 mln. I to też obiecywał Belka.

Ale premier obiecywał też, że kontynuowany będzie program naprawy finansów publicznych, bo - jak mówił - gdyby się od niego odstąpiło, w następnych latach wzrósłby deficyt budżetu. W praktyce jednak finał wdrażania planu Hausnera był opłakany.

Miesiąc temu odchodzący z rządu wicepremier powiedział, że jego program został zrealizowany w ponad połowie. Zdaniem NBP - w 31%. Rząd wciąż liczy, ile zrobił w ramach reformy finansów publicznych.

Jednym z największych rozczarowań było odejście od planów reformy ubezpieczeń rolniczych. W maju 2004 roku Marek Belka mówił, że jego gabinet wprowadzi sprawiedliwy społecznie system emerytalny. Kilka miesięcy temu okazało się, że i tę zapowiedź trzeba będzie wpisać w rubrykę "niezrealizowane".

Reklama
Reklama

Nic się nie działo w sprawie kontynuacji reformy polskich kolei. Rząd prawie nic nie zrobił też, by usprawnić i przyspieszyć procesy inwestycyjne w budownictwie.

Następnym, ważnym zadaniem, które wyznaczył sobie premier, było doprowadzenie do ożywienia w inwestycjach zagranicznych. Po to miały być ustawowo rozszerzone uprawnienia Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych. Tymczasem PAIiIZ nie tylko nie otrzymał żadnych nowych uprawnień (ustawa leży wciąż w Sejmie), ale dodatkowo ucięto mu ok. 15% pieniędzy zaplanowanych pierwotnie na działalność w 2005 roku. Wzrost wartości BIZ (bezpośrednich inwestycji zagranicznych) w ub.r. (według PAIiIZ o ponad 20%) trudno w tej sytuacji przypisać skuteczności działań rządu. Poza tym nie ma innej zapowiedzianej ustawy, która miała zwiększyć napływ BIZ do Polski: ustawy o wspieraniu inwestycji o istotnym znaczeniu dla gospodarki.

W parlamencie znajduje się nadal ustawa o partnerstwie publiczno-prywatnym, która miała być uchwalona w drugiej połowie ub.r.. Podobny los dotknął rządowego projektu ustawy o wspieraniu działalności innowacyjnej.

- Polsce potrzebny jest rząd i to rząd sprawny - powiedział premier kończąc swoje majowe expose. Dziś to wciąż jedno z najbardziej aktualnych zdań, jakie wówczas padły.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama