To miał być "kontrakt na rok". Tak w maju 2004 roku zapowiadał premier Marek Belka. Swoje plany na ten czas przedstawił w "zestawieniu najważniejszych zadań przewidzianych do realizacji w okresie kadencji rządu". Dzisiaj po stronie zrealizowanych obietnic zapisać można niewiele.
Plusem jest to, że rządowi udało się wprowadzić w życie Ustawę o swobodzie działalności gospodarczej. Rząd opracował też zapowiedziany Narodowy Plan Rozwoju na lata 2007-2013. To kolejna zrealizowana obietnica, choć jakość NPR-u budzi powszechne obiekcje. Liczba bezrobotnych spadła poniżej poziomu 3 mln. I to też obiecywał Belka.
Ale premier obiecywał też, że kontynuowany będzie program naprawy finansów publicznych, bo - jak mówił - gdyby się od niego odstąpiło, w następnych latach wzrósłby deficyt budżetu. W praktyce jednak finał wdrażania planu Hausnera był opłakany.
Miesiąc temu odchodzący z rządu wicepremier powiedział, że jego program został zrealizowany w ponad połowie. Zdaniem NBP - w 31%. Rząd wciąż liczy, ile zrobił w ramach reformy finansów publicznych.
Jednym z największych rozczarowań było odejście od planów reformy ubezpieczeń rolniczych. W maju 2004 roku Marek Belka mówił, że jego gabinet wprowadzi sprawiedliwy społecznie system emerytalny. Kilka miesięcy temu okazało się, że i tę zapowiedź trzeba będzie wpisać w rubrykę "niezrealizowane".