Reklama

Używać a nie posiadać

Firmy leasingowe chcą zwrócić się w stronę konsumentów. W leasingu prywatnym nie będą oni mieć co prawda możliwości odliczenia VAT-u, ale i tak może on okazać się bardziej korzystny niż kredyt bankowy.

Publikacja: 11.05.2005 08:55

Umowy leasingu, w których klientami są nie firmy, ale osoby prywatne, które nie prowadzą działalności gospodarczej, w Polsce są mało popularne. W niektórych krajach europejskich jest inaczej. Przeciętnie w blisko trzydziestu krajach członkowskich Leaseurope, europejskiej organizacji branży leasingowej, ruchomości przekazane w leasing konsumentom stanowią blisko 8% całego rynku (dane dotyczą 2003 r., rok wcześniej było podobnie, informacje za rok ubiegły będą dostępne dopiero za kilka tygodni). Są jednak kraje, gdzie ten dział jest motorem rynku leasingowego. Na Węgrzech blisko trzy czwarte rynku stanowią rzeczy przekazane w leasing konsumentom. W Szwajcarii, Austrii i Słowenii udział tego segmentu waha się wokół 30%.

Wspólna kampania

Jak jest u nas? Leasing konsumencki pojawił się już kilka lat temu. Europejski Fundusz Leasingowy chwali się, że taką możliwość dał klientom już w 2000 r. Wzrost zainteresowania leasingodawców tym segmentem rynku dało się zaobserwować w ubiegłym roku. Nie przyniosło to jednak oczekiwanych efektów. Z oferty EFL skorzystało dotychczas 2,5 tysiąca osób. Przedstawiciele firm leasingowych mówią, że decydujące jest nastawienie klientów, którzy chcą czuć się posiadaczami, a nie tylko użytkownikami np. samochodu.

Przeświadczenie, że leasing prywatny (takie jest oficjalne nazewnictwo) ma szanse się przyjąć w naszym kraju skłoniło branżę do wspólnego działania. Wkrótce grupa dziesięciu firm leasingowych rozpocznie wspólną kampanię promocyjną leasingu prywatnego. Przedstawiciele firm zwracają uwagę na wyjątkowość przedsięwzięcia - konkurujące ze sobą na co dzień firmy będą się starały doprowadzić do stworzenia tak naprawdę nowego segmentu rynku finansowego.

Tanio i łatwo

Reklama
Reklama

W leasingu prywatnym klient nie ma możliwości "wrzucania w koszty" rat leasingowych. Nie oznacza to jednak, że nowy sposób finansowania nie będzie dla niego opłacalny. Jak to wygląda w przypadku zakupu pojazdu? Firmy, które już go oferują, zachwalają niskie ceny i proste formalności. Przy odpowiednio wysokiej wpłacie własnej klienta (na poziomie np. 20% wartości pojazdu) nie są nawet wymagani poręczyciele ani zaświadczenie o dochodach. Klient unika kosztu wpisu do rejestru zastawów, otrzymuje już zarejestrowane i ubezpieczone auto. Wszystkie kluczowe aspekty leasingu prywatnego opierają się na skali działania firm leasingowych i fakcie, że to one są z prawnego punktu widzenia właścicielami leasingowanych przedmiotów. Leasingodawcy kupują rocznie nawet kilka, a najwięksi nawet kilkadziesiąt tysięcy sztuk aut. To pozwala im negocjować znaczne opusty u producentów i dystrybutorów. Korzystają również z korzystniejszych stawek obowiązkowego ubezpieczenia OC. Od samych leasingodawców zależy, jak dużą częścią tych korzyści "podzielą się" ze swoimi klientami.

Przy korzystaniu z usług firm leasingowych istnieje możliwość leasingu odnawialnego. Przy kontrakcie tego typu miesięczne raty leasingowe są stosunkowo niewielkie, po zakończeniu umowy zaś klient może wybrać - albo decyduje się na ostateczny zakup pojazdu (jak zwykle przy umowach leasingowych), albo wymienia go na nowy i rozpoczyna kolejną fazę współpracy z leasingodawcą.

Kobiety - ciekawa grupa

W odniesieniu do rynku motoryzacyjnego w ten sposób firmy leasingowe przyczyniają się do dużej "rotacji" pojazdów. Ale kto zechce skorzystać z tego typu usługi? Jak przyznają w samych towarzystwach, muszą to być ludzie, dla których ważniejsza od samego zakupu jest możliwość użytkowania określonej rzeczy. - Leasing odnawialny jest najodpowiedniejszy dla osób, które mają duże aspiracje i potrzeby. Prowadzą aktywny tryb życia i nie przywiązują się do pojazdu, lecz stale podążają za nowościami rynkowymi - uważa Maja Lidke z Europejskiego Funduszu Leasingowego. Na sporządzonej przez nią liście cech istotnych dla potencjalnych klientów leasingu prywatnego na najwyższych miejscach jest komfort i prostota formalności, "bycie na topie" - możliwość jazdy zawsze nowym pojazdem i korzystania z wszelkich nowinek technicznych. - Klientami docelowymi są osoby, które samochody rzeczywiście użytkują, a nie identyfikują się z nimi. Ciekawą grupę będą stanowić tu kobiety - dodaje Lidke.

Wewnętrzna konkurencja

Z promowaniem leasingu prywatnego wiąże się jedna dodatkowa przeszkoda. Stanowi on konkurencję dla kredytu bankowego. Tymczasem polski rynek leasingu jest zdominowany przez towarzystwa należące do banków. Nawet EFL, największy gracz na rynku leasingu, który do niedawna nie był związany kapitałowo z instytucją kredytową, teraz jest w grupie Credit Agricole, która jest również właścicielem Lukas Banku. W efekcie nie można się dziwić pewnej ostrożności firm, które najwyraźniej obawiają się, że "zbyt duży" sukces mógłby być niekorzystnie odebrany przez bankowych właścicieli spółek leasingowych.

Reklama
Reklama

Te obawy są nieuzasadnione o tyle, że kredytami konsumenckimi zajmują się głównie nie banki uniwersalne, ale instytucje wyspecjalizowane właśnie w tej sferze działalności. Tymczasem właścicielami firm leasingowych są najczęściej duże banki sieciowe. Im zaś konkurencja ze strony firm leasingowych raczej nie będzie zagrażać. Wręcz przeciwnie - na zaoferowanie dodatkowego produktu mogą patrzeć jako na ciekawe poszerzenie oferty. W ten sposób miałyby szansę wrócić do finansowania zakupów aut, z którego większość z nich przed kilkoma laty zrezygnowała.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama