Umowy leasingu, w których klientami są nie firmy, ale osoby prywatne, które nie prowadzą działalności gospodarczej, w Polsce są mało popularne. W niektórych krajach europejskich jest inaczej. Przeciętnie w blisko trzydziestu krajach członkowskich Leaseurope, europejskiej organizacji branży leasingowej, ruchomości przekazane w leasing konsumentom stanowią blisko 8% całego rynku (dane dotyczą 2003 r., rok wcześniej było podobnie, informacje za rok ubiegły będą dostępne dopiero za kilka tygodni). Są jednak kraje, gdzie ten dział jest motorem rynku leasingowego. Na Węgrzech blisko trzy czwarte rynku stanowią rzeczy przekazane w leasing konsumentom. W Szwajcarii, Austrii i Słowenii udział tego segmentu waha się wokół 30%.
Wspólna kampania
Jak jest u nas? Leasing konsumencki pojawił się już kilka lat temu. Europejski Fundusz Leasingowy chwali się, że taką możliwość dał klientom już w 2000 r. Wzrost zainteresowania leasingodawców tym segmentem rynku dało się zaobserwować w ubiegłym roku. Nie przyniosło to jednak oczekiwanych efektów. Z oferty EFL skorzystało dotychczas 2,5 tysiąca osób. Przedstawiciele firm leasingowych mówią, że decydujące jest nastawienie klientów, którzy chcą czuć się posiadaczami, a nie tylko użytkownikami np. samochodu.
Przeświadczenie, że leasing prywatny (takie jest oficjalne nazewnictwo) ma szanse się przyjąć w naszym kraju skłoniło branżę do wspólnego działania. Wkrótce grupa dziesięciu firm leasingowych rozpocznie wspólną kampanię promocyjną leasingu prywatnego. Przedstawiciele firm zwracają uwagę na wyjątkowość przedsięwzięcia - konkurujące ze sobą na co dzień firmy będą się starały doprowadzić do stworzenia tak naprawdę nowego segmentu rynku finansowego.
Tanio i łatwo