Reklama

Potrzeba pieniędzy na inwestycje firm

Około 1,5 mld zł funduszy strukturalnych przekazano na wsparcie polskiej przedsiębiorczości przez rok członkostwa w Unii Europejskiej. Nie wszystkie programy pomocowe cieszą się jednak dużą popularnością.

Publikacja: 12.05.2005 07:57

Resort gospodarki podsumował, jak wykorzystujemy środki Sektorowego Programu Operacyjnego - Wzrost Konkurencyjności Przedsiębiorstw.

Działanie 2.3

Okazuje się, że firmy aplikują najczęściej o pieniądze na inwestycje, służące zwiększeniu innowacyjności (tzw. działanie 2.3). Do tej pory na ten cel przyznano 332,3 mln. O te pieniądze walczyło aż 6,5 tys. podmiotów (składanie dokumentów zakończyło się w grudniu). Jedynie 713 uzyska wsparcie. - Wygrywały przeważnie wnioski firm przetwórstwa przemysłowego. Przedsiębiorcy inwestują głównie w proste maszyny - mówi Barbara Kaśnikowska, wiceprezes Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości - instytucji, która rozdziela pomoc. - Jest też trochę firm budowlanych, a także kilkadziesiąt podmiotów z sektora handlu - dodaje.

Doradztwo bez chętnych

Ministerstwo (nadzoruje przekazywanie pomocy) przewiduje, że jeszcze w tym roku rozdysponujemy całą kwotę na te działanie, czyli niemal 300 mln euro. Formalnie mamy na to czas do końca 2006 r. Sprawa wygląda gorzej, jeżeli chodzi o inne programy. O ile bowiem krajowe firmy biją się o dotacje na inwestycje, zainteresowanie np. pieniędzmi na doradztwo jest znikome. Rozdzielono dopiero 4,7 mln zł na ten cel (5% całej puli). Podobnie jest w przypadku pieniędzy na wspólne projekty instytutów badawczych i przedsiębiorstw (działanie te nadzoruje resort nauki i informatyzacji). Do tej pory jedynie 208 firm złożyło wnioski o dotację. Dotyczą najczęściej budowy tzw. Centrów Doskonałości i Centrów Zaawansowanych Technologii. Słabo również wygląda popyt na fundusze przeznaczone na inwestycje ekologiczne. Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej otrzymał dopiero 85 projektów.

Reklama
Reklama

Ogólnie, na niemal 20 tys. wniosków złożonych w SPO-WKP, aż 14 tys. dotyczy działania 2.3. Czy w związku z tym rząd nie powinien przesunąć na ten właśnie cel części środków z innych, małopopularnych programów? - Teraz widzimy, że gotowość do składania wniosków o dotacje jest inna, niż zakładaliśmy. Ale nie będziemy w związku z tym finansować jedynie zakupu przysłowiowych wózków widłowych. Celem pomocy publicznej nie jest tylko odpowiadanie na potrzeby przedsiębiorców, ale stwarzanie warunków dla wzrostu konkurencyjności gospodarki - odpowiada Marek Szczepański, wiceminister gospodarki. I dodaje: Nie twierdzę, że wszystko jest idealne. Pracujemy nad tym, aby wraz z nowym budżetem Unii procedury przyznawania dotacji były łatwiejsze. Resort planuje m.in. odrębną ocenę projektów dla firm małych, odrębną dla średnich. Chce również zwiększyć możliwość korekty wniosków. MGiP zapowiada też promocję innych niż działanie 2.3 form pomocy. Przypomina np. o dotacjach regionalnych dla mikroprzedsiębiortsw, gdzie nie ma tak rygorystycznych procedur, jak w przypadku SPO-WKP.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama