Rynek walutowy jest ostatnio bardzo zmienny i taka sytuacja powinna utrzymać się w następnych tygodniach. Inwestorzy zagraniczni maja wciąż bardzo duże ekspozycje walutowe w PLN, a wzrost awersji do ryzyka na rynkach światowych zwiększa presję na ich redukcję. Wzrost kursu EUR/PLN został na razie powstrzymany na poziomie 4,1950, co daje nadzieję na stabilizację w najbliższym czasie i pozytywne odreagowanie. Jednak na razie dużego potencjału do umocnienia PLN nie widzę.
Deficyt handlowy gospodarki amerykańskiej w marcu wyniósł 55 mld dolarów, znacznie poniżej oczekiwań analityków na poziomie 61,5 mld dolarów. Ziarno niepewności zostało zasiane. Czyżby zmienił się trend w obrotach handlowych? Taką tezę musi jeszcze zweryfikować czas. Natomiast gwałtowny spadek EUR/USD do 1,2790 to rzeczywistość rynkowa. Wydaje mi się, że umocnienie dolara byłoby większe po tak dobrych danych, jednak warto zwrócić uwagę na spekulacje o możliwej rewaluacji chińskiego juana w najbliższym czasie. Spowodowałoby to umocnienie się walut azjatyckich wobec dolara i prawdopodobnie jego osłabienie wobec innych głównych walut na świecie.