Opera TFI utworzy na początek dwa fundusze, jeden otwarty - o nazwie FNP - i drugi zamknięty - Opera I. - Pierwszy z nich jest przeznaczony dla jednego inwestora: Fundacji na Rzecz Nauki Polskiej, a drugi dla wybranej grupy inwestorów, do których skierujemy ofertę zakupu certyfikatów - wyjaśnia Tomasz Korab, członek zarządu i jeden z założycieli Opery. - Będzie to fundusz aktywnej alokacji. Jego portfel będzie uzależniony od oceny sytuacji na rynku. Przykładowo, jeżeli prognozy dla giełdy będą niekorzystne, akcji w portfelu w ogóle nie będzie, dopuszczalna jest nawet ich krótka sprzedaż. Będziemy mogli aktywnie zarządzać, bo wartość aktywów funduszu nie powinna podlegać dużym wahaniom - dodaje. Wartość oferty certyfikatów to 40-120 mln zł. Nowością jest obowiązek ich zakupu przez osoby odpowiedzialne za zarządzanie. Ma to zwiększyć zaufanie inwestorów.
TFI Opera zostało założone przez cztery osoby fizyczne. Prezesem jest Maciej Kwiatkowski. Kapitał początkowy TFI wynosi milion złotych. - Rozpoczynamy teraz rozbudowę naszego zespołu. Liczba pracowników powinna się w najbliższym czasie zwiększyć do ok. 10 osób - informuje T. Korab.
KBC zagra na walutach
KPWiG zgodziła się też na uruchomienie przez KBC TFI funduszu zamkniętego Złoty Dolar. - Będziemy grali na umocnienie złotego do dolara. Inwestorzy będą osiągać zyski, jeżeli taka strategia się sprawdzi, ale nie stracą, jeśli nasza waluta się osłabi - zapewnia Piotr Dec, odpowiedzialny za nowe produkty w KBC TFI. Fundusz będzie wykorzystywał instrumenty pochodne. Aby oferta certyfikatów doszła do skutku, inwestorzy muszą wpłacić 40 mln zł.
KBC dostało też zgodę na uruchomienie funduszu zamkniętego KBC Elita. - Będzie on czerpał zyski ze wzrostu notowań wybranych spółek notowanych na całym świecie, które w naszej ocenie mają bardzo dobre perspektywy wzrostu - wyjaśnia P. Dec. Obecnie takie kryteria spełniają m.in. BMW, Novartis, Sony czy Toyota. Minimalna wartość oferty certyfikatów to 30 mln zł.