Reklama

Więcej skarg do Komisji

Do KPWiG wpływa coraz więcej skarg na podmioty związane z rynkiem funduszy inwestycyjnych. Dotyczą przede wszystkim nieterminowej realizacji zleceń i niekompetentnej obsługi.

Publikacja: 23.05.2005 09:10

Uczestnicy poskarżyli się do Komisji na TFI, które nie zdążyły do końca ub.r. roku wprowadzić zmian do statutów funduszy, związanych z nowym sposobem wyceny jednostek uczestnictwa. Skargi dotyczyły też związanych z tą sprawą opóźnień w wycenie. W efekcie, na początku roku, inwestorzy mieli problemy z wypłacaniem pieniędzy.

Komisja nałożyła z tego powodu kary pieniężne na AIG i DWS. Inne towarzystwa dostały upomnienia (Union Investment, Pioneer Pekao, TFI SKOK, Millennium, Warta, TFI Kredyt Banku i PZU).

Inwestorzy skarżą się też na jakość obsługi w bankach, biurach maklerskich, u pośredników finansowych czy w samych TFI. Chodzi z jednej strony o sposób udzielania informacji dotyczących funduszy, a z drugiej o kompetencje pracowników. W październiku ub.r. KPWiG publicznie skarciła za złą obsługę inwestorów Banku Pekao. Za niedostateczne przeszkolenie pracowników, przekazywanie pieniędzy uczestników do innych funduszy niż wskazane w zleceniu, brak sprawozdań finansowych funduszy w oddziałach banku oraz opóźnienia w realizacji zleceń Pekao dostał 100 tys. zł kary.

Nieterminowe zlecenia to kolejny problem, na który skarżą się inwestorzy do nadzorcy. KPWiG zwalcza ten proceder już od wielu miesięcy i - jak twierdzi - odnosi sukcesy. W uproszczeniu mechanizm wygląda następująco: klient składa zlecenie zakupu jednostek, które z jakiegoś powodu nie jest realizowane w terminie. TFI, aby wybrnąć z sytuacji, sprzedaje jednostki po kilku dniach, ale po historycznej cenie, czyli tak, jakby opóźnienia w ogóle nie było. Za takie praktyki oberwało się już Pioneerowi i BZ WBK AIB. Według Komisji, cena historyczna jest niesprawiedliwa dla uczestników i należy im się rekompensata.

Uczestnicy narzekają też na kiepskie wyniki funduszy. W tym jednak wypadku KPWiG z reguły ma niewiele do powiedzenia. Urzędnicy tłumaczą się tym, że ich zdaniem jest kontrola, czy fundusze działają zgodnie z prawem. Wyniki z inwestycji uczestnicy muszą oceniać samodzielnie i ewentualnie głosować "nogami".

Reklama
Reklama

Do redakcji PARKIETU też przychodzą listy od niezadowolonych uczestników. Dotyczą np. zmian strategii inwestycyjnej funduszy. Chodzi o sytuację, w której TFI zmieniają zasady polityki inwestycyjnej funduszy, które mają kiepskie wyniki. Następny krok to poinformowanie uczestnika, że teraz nie powinien już patrzeć na historyczne wartości jednostek, tylko liczyć stopę zwrotu od początku. W opinii inwestorów, takie praktyki mają na celu maskowanie strat.

Z danych KPWiG wynika, że skarg od inwestorów przybywa. Od grudnia ub.r. wpłynęło ich 20 czyli mniej więcej tyle, co w całym 2003 r. (w 1995 r. było 5 skarg). Według Łukasza Dajnowicza, rzecznika KPWiG, nie oznacza to jednak, że TFI gorzej traktują swoich klientów. - Rośnie liczba funduszy i ich klientów. Naturalne jest, że skarg też przybywa - mówi. W tej chwili urząd rozpatruje 3 skargi. Marek Łukaszewski, prezes Izby Zarządzających Funduszami i Aktywami, szacuje, że w funduszach oszczędza obecnie pieniądze ok. 1-1,2 mln osób.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama