Ministerstwo skarbu już od lat powszechnie korzysta z usług firm doradczych przy prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych. Przygotowują one analizy przedprywatyzacyjne, wyceny, memoranda inwestycyjne. W przypadku spółek przeznaczonych do prywatyzacji poprzez giełdę pomagają w przygotowaniu prospektu emisyjnego, oferty publicznej (w tym międzynarodowego dokumentu ofertowego), a także sprzedaży akcji (także w przypadku prywatyzacji w drodze rokowań).
Prowizje z brodą
Resort skarbu chcąc zmaksymalizować przychody z prywatyzacji, wynagradza doradców w dwóch częściach. Po pierwsze, płaci im za przygotowanie spółki do sprzedaży i jest to z reguły określona kwota. Po drugie, wypłaca prowizję od uzyskanej ceny. Ustalana jest jako procent (zwykle jest większa niż pierwsza część). Dlatego też dochody doradców są ściśle związane z przychodami z prywatyzacji osiąganymi w poszczególnych latach (z zastrzeżeniem jednak, że ostatnio wynagrodzenia wypłacane były z dość dużym poślizgiem). W ub.r., według danych ministerstwa skarbu, doradcy otrzymali łącznie 12,64 mln zł, podczas gdy przychody z prywatyzacji wyniosły 10,25 mld zł. Rok wcześniej łączna kwota wypłat, jaką otrzymały firmy doradcze, była blisko dwukrotnie wyższa i wyniosła 23,02 mln zł, choć przychody z prywatyzacji były znacznie niższe (4,14 mld zł).
Szwajcarski lider
To przesunięcie w czasie jest jeszcze bardziej widoczne, jeśli przeanalizujemy wypłaty w podziale na poszczególne projekty prywatyzacyjne i obsługujące je firmy doradcze. Z danych resortu wynika, że w ub.r. liderem rankingu był warszawski oddział Credit Suisse First Boston, który zainkasował 6,47 mln zł prowizji za sprzedaż akcji. Firma z wynagrodzeniem 12,30 mln zł była na szczycie także rok wcześniej (za przygotowanie międzynarodowego dokumentu ofertowego). Tylko że w obu przypadkach wypłaty dotyczyły jednego projektu - prywatyzacji Telekomunikacji Polskiej, a ta przecież miała miejsce kilka lat wcześniej (prowizję za sprzedaż akcji TP zainkasował w ub.r. także Bank Zachodni WBK, który uplasował się na czwartym miejscu w rankingu). Drugą pozycję w ubiegłorocznym zestawieniu zajmuje firma Polish Institute of Management, który otrzymał 1,62 mln zł prowizji za sprzedaż akcji Zakładów Farmaceutycznych Polpharma ze Starogardu Gdańskiego. I tu, jak w przypadku lidera rankingu, poślizg jest kilkuletni. Na szczęście wygląda na to, że sytuacja zaczyna się zmieniać na lepsze. Świadczyć może o tym przykład Domu Maklerskiego Penetrator z Krakowa, który zajął w ub.r. trzecią lokatę pod względem wartości otrzymanego wynagrodzenia. Krakowski broker zainkasował bowiem prowizję (0,81 mln zł) za obsługę procesu sprzedaży akcji Wydawnictw Szkolnych i Pedagogicznych. A przypomnijmy, że debiut giełdowy WSiP-u odbył się zaledwie kilka miesięcy temu.