Po silnym odbiciu z 18 maja kontrakty na WIG20 konsolidują się pomiędzy 1877 a 1900 pkt. Dolna granica tego obszaru pokrywa się ze wsparciem tworzonym przez lukę hossy z 19 maja oraz przez szczyt z 6 maja. Do momentu opuszczenia tego układu zamykanie otwartych już pozycji nie ma sensu. Należy jednak zwrócić uwagę na fakt, iż trzydniowa konsolidacja przybiera postać flagi. Ta, po zwyżce z minionego tygodnia, daję większe szanse na wybicie w górę. Tym bardziej, że pokonane zostały już przyspieszona i główna linia trendu spadkowego. Utrzymywanie krótkich pozycji po serii optymistycznych sygnałów z poprzedniego tygodnia staje się więc dość ryzykowne. Coraz lepszym pomysłem wydaje się natomiast gra na zwyżkę notowań. Jeżeli przełamane zostanie górne ograniczenie omawianej flagi, to notowania mogą szybko dotrzeć do około 2000 pkt. Dlatego już teraz można myśleć o długiej pozycji. Powinna ona być jednak chroniona bardzo bliskim zleceniem ograniczającym straty.
Bykom sprzyjają wskaźniki techniczne. Krótkoterminowe, po utworzeniu pozytywnych dywergencji na granicy stref wyprzedania, zmieniły trend na wzrostowy. Także średnioterminowe wskaźniki sygnalizują duże szanse na zakończenie niekorzystnej tendencji. W zeszłym tygodniu, po raz pierwszy od prawie trzech miesięcy, swoją wartość zwiększył tygodniowy MACD-histogram. Stało się to po dotarciu do najniższego poziomu od sierpnia 2002 roku.
Do zawierania transakcji na rynku terminowym w trakcie najbliższych dni może zniechęcać brak czwartkowej sesji. Jest dość prawdopodobne, że z uwagi na skrócony tydzień giełdowy, część inwestorów postanowiła odpocząć od GPW. Wpłynie to na obniżenie obrotów i zmienność, czego namiastkę mieliśmy już wczoraj.