W pierwszej połowie czerwca ważyć się będą losy przyszłej perspektywy finansowej Unii. Już w najbliższy czwartek premier Marek Belka spotka się z premierem i ministrem finansów Luksemburga, Jean-Claude Junckerem, aby rozmawiać o możliwościach kompromisu.

Luksemburg przewodniczy w tym półroczu pracom Unii. Zaproponował niedawno oszczędności polegające m.in. na obniżeniu limitu transferów środków unijnych do Polski z 4 do 3,9% naszego PKB. Według szacunków UKIE, taka mała różnica powoduje, że tracimy około 2,5% wszystkich funduszy. Co ciekawe, pułap ten obliczany jest na podstawie prognozowanego PKB Polski na 2013 r. Komisja Europejska stosuje przy tym przelicznik PLN/EUR, biorąc pod uwagę średni kurs złotówki w 2004 r. (4,53 PLN/EUR).Taką metodologię kwestionuje polski rząd. Chodzi o to, że przy aprecjacji złotego nasz PKB wyrażony w euro zmniejsza się, obniża się tym samym pułap transferów. To właśnie ten limit i metodologia przeliczania PKB na walutę unijną są dla nas priorytetową sprawą w negocjacjach.

Na jakie ustępstwa Polska może się jednak zgodzić? Wyraźnemu złagodzeniu uległo nasze stanowisko co do wielkości unijnego budżetu. Nie kwestionujemy już tak silnie propozycji państw-płatników netto, aby ograniczyć jego przychody i wydatki do 1% PKB UE. Według obliczeń rządu, w najgorszym wariancie transfery z Unii zmniejszają się wówczas o 4 mld euro. Ale jednocześnie zmniejsza się składka płacona do Unii. - O ile transfery mogą być mniejsze, bo np. nie wykorzystamy wszystkich środków, to poziom składki jest niemal pewny - tłumaczy J. Pietras. Jego zdaniem, domaganie się wyższego budżetu za wszelką cenę nie musi się opłacać. - Ważniejsze, aby budżet powstał wcześniej, tak byśmy mieli więcej czasu na dostosowanie prawa i projektów do jego kształtu - tłumaczy.

Szanse na kompromis na posiedzeniu Rady Europejskiej 16 i 17 czerwca są jednak niewielkie. Zapowiedź wcześniejszych wyborów w Niemczech, a także data spotkania - tuż po referendum nad eurokonstytucją we Francji i Holandii - tworzą mało sprzyjający klimat do negocjacji. Do zbliżenia stanowisk dojść może wcześniej - podczas spotkania unijnych ministrów finansów 7 czerwca.