Po wejściu Polski do Unii Europejskiej firmy z krajów członkowskich mogą starać się o zezwolenie na działalność maklerską w naszym kraju u swoich odpowiedników polskiej Komisji Papierów Wartościowych i Giełd. Te zawiadamiają o tym nasz nadzór.

Do KPWiG wpłynęły już 204 notyfikacje o zamiarze rozpoczęcia działalności maklerskiej w Polsce bez otwierania oddziału (z tego 140 to zagraniczne przedsiębiorstwa inwestycyjne, a 64 to instytucje kredytowe). Najwięcej notyfikacji pochodzi z Wielkiej Brytanii (60%). Zagraniczne firmy inwestycyjne głównie zawiadamiają o zamiarze rozpoczęcia działalności w zakresie przyjmowania i przekazywania zleceń dotyczących instrumentów finansowych (128 na 140 notyfikacji inwestycyjnych) oraz w zakresie doradztwa inwestycyjnego (112 podmiotów na 140).

Do Komisji trafiło także sześć notyfikacji o zamiarze prowadzenia w Polsce działalności maklerskiej w formie oddziału (dwa zagraniczne przedsiębiorstwa inwestycyjne i cztery zagraniczne instytucje kredytowe). Jak mówi Łukasz Dajnowicz, rzecznik KPWiG, większość firm chce mieć zezwolenie "na wszelki wypadek". - Gdyby jakiś klient chciał inwestować w Polsce, to wtedy nie będzie przeszkód, aby mu w tym pomóc - tłumaczy. - Tak naprawdę tylko kilka instytucji czynnie działa na naszym rynku. Reszta to "uśpiona" konkurencja dla polskich firm - dodaje.

Żaden polski dom maklerski, ani bank prowadzący działalność maklerską, nie zawiadomił natomiast KPWiG o zamiarze utworzenia oddziału lub prowadzenia działalności bez otwierania placówki na terytorium innego państwa Unii Europejskiej.