Nie milkną protesty przeciwko podniesieniu akcyzy na paliwa. Resort finansów zdecydował, że akcyza na oleje opałowe lekkie rośnie więcej niż czterokrotnie, na ciężkie - dziesięciokrotnie, a gaz płynny - zostanie objęty podatkiem, choć do tej pory przysługiwało mu faktyczne zwolnienie (stawka wynosiła 0 zł). Do przedstawicieli branży przyłączyli się teraz posłowie.
Przedstawiciele sejmowej Komisji Gospodarki zaapelowali wczoraj do premiera Marka Belki o wycofanie rozporządzenia, które wprowadziło te podwyżki.
- Jest pewne, że rozporządzenie przyniesie negatywne skutki dla milionów obywateli i dziesiątków tysięcy firm - powiedział szef tej komisji Adam Szejnfeld, poseł PO. - Firmy te albo będą musiały przechodzić do szarej strefy, albo upadną.
Tymczasem resort finansów właśnie walką z szarą strefą uzasadniał konieczność zrównania stawek akcyzy na oleje napędowe i opałowe. Jeszcze dalej poszli posłowie Komisji Finansów Publicznych. Zapowiedzieli, że błyskawicznie przygotują projekt nowelizacji ustawy o akcyzie. Ma ona być gotowa już... dzisiaj rano.
- Mam nadzieję, że nowelizacja wejdzie w życie do 15 czerwca 2005 r., kiedy w życie wejdzie rozporządzenie ministra finansów - powiedziała Anita Błochowiak, posłanka SLD, która weszła w skład czteroosobowego zespołu, który ma tę nowelizację przygotować. - Nowela zostanie w ten sposób napisana, by ukrócić na przyszłość wprowadzanie podobnych podwyżek - dodała.