Prospekt Variantu mówi o sprzedaży od 0,5 mln do 1,3 mln walorów. 1 mln akcji trafi do inwestorów instytucjonalnych. Reszta zostanie skierowana do detalicznych. Firma planuje zdobyć na giełdzie minimum 6,7 mln zł. - Mam nadzieję, że uda się sprzedać akcje po 10 zł. Zobaczymy jednak, jaka będzie wycena - mówi Marek Leśniak, członek zarządu Variantu. Obecnie kapitał spółki z Krakowa dzieli się na 3,5 mln papierów. Właściciele - Leszek Kołodziej i Wiesław Cholewa mają po 50% - zadeklarowali, że w najbliższym czasie nie będą sprzedawać walorów.
Jeszcze kilka dni temu zarząd nie wykluczał, że akcje będą oferowane w wakacje. - Wróciliśmy jednak do pierwotnych planów. To efekt przesunięcia na jesień emisji PGNiG - tłumaczy Marek Leśniak.
Variant planuje przeprowadzenie budowy księgi popytu 20 i 21 czerwca. Zapisy w transzy inwestorów indywidualnych i instytucjonalnych, którzy nie dostali wezwania do wniesienia wpłaty za akcje po zakończeniu budowy księgi popytu, będą przyjmowane od 23 do 28 czerwca. Pozostałe instytucje będą się zapisywać 30 czerwca i 1 lipca.
Variant chce przeznaczyć blisko 8,9 mln zł na zwiększenie i automatyzację produkcji, a także inwestycje budowlane. - Pieniędzmi z emisji pokryjemy około 75% wydatków. Jeśli wycena spółki w ofercie będzie dość atrakcyjna, to 5,7 mln zł ze sprzedaży akcji chcielibyśmy przeznaczyć na zasilenie kapitału obrotowego - tłumaczy M. Leśniak.
Spółka chce kupić m.in. nowe oprzyrządowanie do produkcji obejm mocujących. Variant szacuje, że koszty produkcji spadną o 20-25%. Przy obniżce ceny produktów o około 10-15% zakładany jest w krótkim czasie kilkakrotny wzrost sprzedaży. Jak tłumaczy firma, potencjał tego rynku jest ogromny.