Reklama

Trudne początki

Fundusz Poręczeń Unijnych, dysponujący kwotą ponad pół miliarda złotych, do końca maja udzielił zaledwie kilku poręczeń na niespełna dwa miliony złotych. Czy hucznie zapowiadany projekt okazał się klapą?

Publikacja: 07.06.2005 08:15

Do FPU, zarządzanego przez Bank Gospodarstwa Krajowego, trafia część oprocentowania rezerwy obowiązkowej, utrzymywanej przez banki komercyjne w NBP. Docelowo fundusz miał dysponować kwotą rzędu 900 mln zł. Miało to pozwolić na poręczenia o wartości ok. 3 mld zł. Według Roberta Kozińskiego, dyrektora Departamentu Poręczeń, Funduszy i Gwarancji w BGK, kwota dotychczas udzielonych poręczeń to niespełna dwa miliony złotych.

Nikt nie chciał

Poręczenia z funduszu mają zwiększyć dostępność do kredytu dla firm chcących skorzystać z unijnych funduszy. FPU jest przeznaczony przede wszystkim do udzielania poręczeń małym i średnim firmom biorącym udział w programie Wzrost Konkurencyjności Przedsiębiorstw. Jak dotąd znane są wyniki tylko jednej, przeprowadzonej jeszcze w ub.r., rundy aplikacyjnej tego programu. Żaden z zakwalifikowanych do pomocy przedsiębiorców nie wnioskował o poręczenie z FPU.

"Miękkie" zabezpieczenia

- Banki zdecydowały się na inne zabezpieczenia. Często beneficjentami są najlepsi klienci banków, którym wystarczają w takich wypadkach "miękkie" zabezpieczenia, np. weksel - powiedział przedstawiciel BGK. Dodał, że w ubiegłym tygodniu fundusz zawiadomił firmy zakwalifikowane w pierwszej rundzie aplikacyjnej o możliwości uzyskania poręczenia z FPU. Na razie za wcześnie na ocenę, czy ta dodatkowa informacja przyniesie wzrost zainteresowania funduszem.

Reklama
Reklama

Zastrzeżenia wobec FPU zgłaszane przez specjalistów z banków komercyjnych dotyczą głównie procedur, które nie sprzyjają klientom - nawet jeśliby chcieli skorzystać z poręczenia funduszu. Krytykowany jest również czas rozpatrywania wniosków. Warunki cenowe, na jakich udzielane są poręczenia, są natomiast uznawane za korzystne. Koszt poręczenia waha się w granicach 0,5-2,0% kwoty, jakiej dotyczy poręczenie.

Poręczenia z FPU są udzielane dwutorowo: przy większych kwotach każda sprawa jest rozpatrywana oddzielnie. Mniejsze kwoty banki mogą łączyć w pakiety. Ramowe umowy pozwalające na skorzystanie z poręczeń pakietowych zawarło z BGK dziewięć banków. Według R. Kozińskiego, wkrótce zostanie podpisana jeszcze jedna.

Coś trzeba zmienić

- Z rozmów z bankami wynika, że one chcą korzystać głównie z poręczeń pakietowych. Powodem jest to, że zmierzają do wystandaryzowania kredytów na finansowanie inwestycji ze wsparciem UE - ocenił R. Koziński. I ta możliwość jest jednak jak dotąd wykorzystywana tylko symbolicznie. Fundusz zatwierdził do tej pory trzy wnioski banków na kwotę kilkaset tysięcy złotych.

Niewielkie wykorzystanie FPU, którego powstanie było jednym z elementów hucznie ogłaszanego pod koniec 2003 r. porozumienia banków komercyjnych, NBP i rządu, najwyraźniej budzi zaniepokojenie w BGK. Na przyszły tydzień zaplanowane jest spotkanie BGK i banków komercyjnych, które - według R. Kozińskiego - ma być poświęcone temu, co należy zmienić, by zwiększyć popularność funduszu. - Po tym spotkaniu spróbujemy ocenić, jakie może być wykorzystanie funduszu do końca tego roku - powiedział przedstawiciel BGK.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama