Do FPU, zarządzanego przez Bank Gospodarstwa Krajowego, trafia część oprocentowania rezerwy obowiązkowej, utrzymywanej przez banki komercyjne w NBP. Docelowo fundusz miał dysponować kwotą rzędu 900 mln zł. Miało to pozwolić na poręczenia o wartości ok. 3 mld zł. Według Roberta Kozińskiego, dyrektora Departamentu Poręczeń, Funduszy i Gwarancji w BGK, kwota dotychczas udzielonych poręczeń to niespełna dwa miliony złotych.
Nikt nie chciał
Poręczenia z funduszu mają zwiększyć dostępność do kredytu dla firm chcących skorzystać z unijnych funduszy. FPU jest przeznaczony przede wszystkim do udzielania poręczeń małym i średnim firmom biorącym udział w programie Wzrost Konkurencyjności Przedsiębiorstw. Jak dotąd znane są wyniki tylko jednej, przeprowadzonej jeszcze w ub.r., rundy aplikacyjnej tego programu. Żaden z zakwalifikowanych do pomocy przedsiębiorców nie wnioskował o poręczenie z FPU.
"Miękkie" zabezpieczenia
- Banki zdecydowały się na inne zabezpieczenia. Często beneficjentami są najlepsi klienci banków, którym wystarczają w takich wypadkach "miękkie" zabezpieczenia, np. weksel - powiedział przedstawiciel BGK. Dodał, że w ubiegłym tygodniu fundusz zawiadomił firmy zakwalifikowane w pierwszej rundzie aplikacyjnej o możliwości uzyskania poręczenia z FPU. Na razie za wcześnie na ocenę, czy ta dodatkowa informacja przyniesie wzrost zainteresowania funduszem.