Goszcząca w ub. tygodniu w Polsce Neelie Kroes, komisarz UE ds. konkurencji, powiedziała, że decyzji w sprawie Huty Częstochowa oczekuje w ciągu kilku najbliższych tygodni. Chodzi o wyjaśnienie, czy umorzenie przez polski rząd długu huty w wysokości 72 mln odbyło się zgodnie z unijnym prawem. Gdyby okazało się, że nie, spółka musiałaby sama spłacić cały ten dług.

Decyzja KE może mieć duże znaczenie dla Związku Przemysłowego Donbasu, który zapewne jeszcze w tym tygodniu podpisze umowę zakupu Huty Częstochowa. - Wszystkie warianty przewidzieliśmy - zapewnił nas wczoraj Konstanty Litwinow, przedstawiciel ZP Donbasu w Polsce. - Dlatego też od początku w umowie inwestycyjnej proponowaliśmy odpowiednie zapisy, przewidujące ewentualności uznania pomocy publicznej dla Huty Częstochowa za niedozwoloną - dodał. Jakie to zapisy, K. Litwinow nie chciał zdradzić, zasłaniając się tajemnicą handlową.

Przedstawiciel ZP Donbasu nie wyjaśnił nam również, czy w transakcji zakupu częstochowskiej huty jakąkolwiek rolę odegra giełdowa spółka Arksteel. Choć nie jest ona formalnie związana z ukraińskim koncernem, obsada najważniejszych stanowisk jednoznacznie wskazuje na takie związki: K. Litwinow jest jej prezesem, a w radzie nadzorczej zasiada dwóch członków zarządu ZPD. Ukraińcy już wcześniej zapowiadali, że zakup aktywów w Polsce może się odbywać m.in. poprzez Arksteel.

- Prowadzimy analizy w tej sprawie - powiedział nam K. Litwinow. - Być może decyzja zapadnie jeszcze w tym tygodniu - dodał.