Wskaźniki kwartalny i półroczny - wyrażające oczekiwania dotyczące koniunktury gospodarczej na najbliższe trzy i sześć miesięcy - straciły aż po 10 pkt. Pierwszy znalazł się na poziomie 45, a drugi - 46 pkt. Indeks roczny - wskazujący oczekiwania na najbliższe 12 miesięcy - obniżył się o cztery oczka, do poziomu 56 pkt.
Dodajmy, że w przypadku każdego ze wskaźników był to największy spadek wartości od czasu, gdy eksperci PKPP "Lewiatan" obliczają indeks biznesu, czyli od początku 2003 roku.
Dokładniejsza analiza struktury poszczególnych indeksów pokazuje, że na korektę ich wartości wpłynęła przede wszystkim niższa niż oczekiwano dynamika popytu krajowego, zarówno jeśli chodzi o konsumpcję, jak i inwestycje. Czynnik popytowy - jeden z czterech elementów składających się na indeksy - zmniejszył się nawet o 20 pkt.
Eksperci PKPP "Lewiatan" podkreślają jednocześnie, że spadek wartości indeksów półrocznego i kwartalnego był istotnie większy niż wskaźnika rocznego. Ten ostatni ma stale znaczną przewagę nad dwoma pozostałymi. Oznacza to, że poprawy koniunktury można oczekiwać w drugiej połowie 2005 roku. Taki wniosek wysnuć można również z wysokich ocen sytuacji makroekonomicznej oraz sytuacji finansowej przedsiębiorstw, które stwarzają zdrowe podstawy dla szybszego wzrostu.
Zdaniem specjalistów, można mieć nadzieję, że zahamowanie popytu konsumpcyjnego jest chwilowym przesileniem po ubiegłorocznym boomie. Ich zdaniem, kiepskie dane o inwestycjach należy traktować z dużą rezerwą, szczególnie w świetle ożywienia produkcji budowlanej, nie tylko w segmencie budownictwa mieszkaniowego, oraz dynamiki aktywów przekazywanych w leasing i wysokich obrotów handlowych z zagranicą.