Po uwzględnieniu czynników sezonowych, stopa bezrobocia spadła w Niemczech w czerwcu do 11,7 procent z 11,8 procent w maju, a liczba bezrobotnych zmniejszyła się o 23.000 do 4,858 miliona, poinformował federalny urząd pracy.
Tymczasem we Francji bezrobocie trzeci miesiąc z rzędu wyniosło 10,2 procent, zaś barometr zaufania konsumentów w drugiej gospodarce strefy euro obniżył się w czerwcu do minus 30, podczas gdy analitycy oczekiwali, że wyniesie 29. "W najlepszym wypadku jesteśmy świadkami stabilizacji na rynkach pracy Niemiec i Francji" - powiedziała Audrey Childe-Freeman, ekonomistka CIBC World Markets w Londynie.
"Poprawę w Niemczech zobaczymy wcześniej niż we Francji, ponieważ Niemcy podjęły reformę rynku pracy" - dodała, nawiązując do reform Hartz IV, w ramach których ograniczono wysokość zasiłków i zmuszono bezrobotnych do przyjmowania ofert pracy. Zdaniem ekonomistów, spadek bezrobocia w Niemczech należy odbierać pozytywnie. Jest jednak jeszcze za wcześnie, aby można było stwierdzić, iż ma on trwały charakter.
"Dane są zdecydowanie lepsze niż oczekiwano, ale nie sądzę, że powinniśmy traktować je jako sygnał trwałej poprawy sytuacji na rynku pracy. Gospodarka jest na to wciąż za słaba" - powiedział Carsten Klude z MM Warburg.
Prognozy przewidują, że w drugim kwartale wzrost gospodarczy strefy euro zwolnił z 0,5 procent w pierwszym kwartale, a w recesji znalazły się Włochy. Politycy i przedstawiciele banku centralnego liczą na poprawę koniunktury w drugiej połowie roku. Francuskie biuro statystyczne skorygowało do 0,3 z 0,2 procent dane dotyczące wzrostu gospodarczego w tym kraju w pierwszym kwartale.