- Wszystkie podstawowe wskaźniki w ustawie budżetowej zostały dotrzymane, jednak jest to budżet niewykorzystanej szansy, aby znacząco poprawić sytuację w systemie finansów publicznych - powiedział prezes NIK. Zwrócił uwagę, że warunki były dla finansów publicznych sprzyjające: mieliśmy wysoki wzrost gospodarczy, któremu towarzyszyła wysoka inflacja, co powinno skutkować przyrostem dochodów budżetu.
Więcej zaległości
Tymczasem dochody budżetu zwiększyły się w porównaniu z 2003 r. jedynie o 2,7%. Niski wzrost dochodów budżetu centralnego to m.in. efekt zwiększenia udziałów samorządów we wpływach podatkowych i dokonanych już w styczniu 2005 r. zwrotów na ponad 2 mld zł, które zmniejszyły dochody ubiegłoroczne - wyjaśniła NIK.
Izba zwróciła uwagę na to, że w ub.r. zwiększyła się skala zaległości wobec budżetu. Relacja zaległości do dochodów zrealizowanych zwiększyła się z 12,7% do 13,3%. "Działania, mające na celu zwiększenie skuteczności poboru należności budżetowych, obniżenie zaległości oraz poprawę egzekucji, nie przyniosły do tej pory oczekiwanych rezultatów" - oceniła NIK. Jednocześnie poinformowała, że "w 2004 r. wystąpiło mniej niż w latach ubiegłych uchybień i nieprawidłowości w trakcie realizacji budżetu".
Bez zastrzeżeń do NBP