Levitt ma między innymi opiniować kandydatów na nowych niezależnych członków zarządu. Nazwiska miałyby zaproponować wielkie związkowe fundusze emerytalne, inwestujące pieniędze za pośrednictwem AIG. Z przecieków wynika, że Levitt uzgodnił z tymczasowym prezesem AIG Frankiem Zarbem, że będzie doradzać firmie przez sześć miesięcy. William Patterson z biura ds. inwestycji centrali związkowej AFL-CIO wyraził nadzieję, że Levittowi uda się naprawić relacje łączące władze koncernu z akcjonariuszami i doprowadzić do gruntownej reformy wewnątrz korporacji.
AIG jest od kilku miesięcy przedmiotem zainteresowania federalnych instytucji regulacyjnych. Także władze stanu Nowy Jork wystąpiły z pozwem, zarzucając AIG sztuczne zawyżanie wyników finansowych. Firma zrewidowała już swoje raporty począwszy od 2000 r., redukując zyski o 10%.
Levitt odmówił jednak zajęcia miejsca w samym zarządzie. Oprócz potencjalnego konfliktu interesów (Levitt doradza także prywatnej firmie inwestycyjnej Carlyle Group) przeciwko wejściu do rady dyrektorów AIG przemawiał także poważny argument finansowy: były prezes SEC zarobi dużo więcej, doradzając koncernowi niż kierując nim od środka.
(Nowy Jork)