Piątkowa sesja miała optymistyczny przebieg. Otwarcie WIG20 nastąpiło powyżej czwartkowego zamknięcia. Trend wzrostowy trwał do południa, by później ustąpić miejsca konsolidacji. Zamknięcie nastąpiło w pobliżu dziennego maksimum, przez co na wykresie powstała całkiem spora biała świeca. Wygląda to dobrze, zwłaszcza w połączeniu z czwartkowym młotem. W tej sytuacji już na początku przyszłego tygodnia można spodziewać się testowania wtorkowego szczytu (2104 pkt.).
Na dłuższą metę sytuacja niestety wygląda gorzej. Od dwóch tygodni pojawia się coraz więcej sygnałów świadczących o wyczerpywaniu się potencjału wzrostowego. Zaczęło się 24 czerwca od przełamania linii trendu obejmującej cały wcześniejszy wzrost. Wprawdzie spadki zostały powstrzymane już podczas następnej sesji, ale przełamana linia przypomniała o sobie w ostatni wtorek, działając jak opór. Jakiś udział w wyhamowaniu wzrostu zapewne miał też szczyt z 9 marca na poziomie 2101 pkt. Negatywnym sygnałem są też dywergencje na RSI i MACD. Jeśli indeks z rosnącą dynamiką pokona ostatni szczyt, to istnieje szansa na ich przełamanie. Jeśli jednak dynamika spodziewanego wzrostu będzie mała, to wskaźniki mogą utworzyć kolejne, jeszcze niższe szczyty i tym samym wzmocnić negatywną wymowę dywergencji. Kolejna sprawa to formacja głowy z ramionami. Jej linia szyi biegnie przez dołki z 27 czerwca i ostatniego czwartku i mniej więcej pokrywa się z poziomem kwietniowego szczytu. Lewym ramieniem jest szczyt z 23 czerwca, a wierzchołek z ostatniego wtorku to głowa. Odreagowanie po czwartkowym tąpnięciu może być prawym ramieniem pod warunkiem, że w najbliższej przyszłości rynek okaże się słabszy, niż wydaje się po piątkowej sesji. Dopełnienie formacji RGR nastąpiłoby w przypadku przełamania linii szyi przebiegającej tuż ponad czwartkowym minimum. Wynikałby z tego spadek porównywalny z wysokością formacji, to znaczy do około 1930 pkt. W pobliżu tego poziomu wypadło kilka punktów zwrotnych z ostatnich miesięcy, a nieco niżej znajduje się 62% zniesienie wzrostu trwającego od połowy maja.