W 15 krajach starej UE oraz Norwegii i Szwajcarii sprzedano w czerwcu 1,47 mln samochodów, o 4,5% więcej niż przed rokiem. W całym pierwszym półroczu sprzedaż nowych aut była jednak o 0,3% mniejsza i wyniosła 7,8 mln sztuk.
O tak znacznym wzroście sprzedaży w minionym miesiącu przesądziły przede wszystkim wyniki rynków niemieckiego i włoskiego. Na niemieckim - największym w Europie - sprzedano w czerwcu prawie 337 tys. samochodów, o 8,2% więcej niż przed rokiem. Duży w tym udział miał Volkswagen, który nabywcom golfów dawał tzw. rabaty lojalnościowe w wysokości aż 13%. Fiat też stosował różnorakie zachęty, ale sprzedaż na włoskim rynku wzrosła aż o 18% przede wszystkim dlatego, że w maju strajk kierowców ciężarówek sparaliżował dostawy samochodów. Do dilerów nie dotarło aż 160 tys. aut, z czego jedną czwartą stanowiły fiaty. W czerwcu zatem rynek odrabiał tamte zaległości.
Z pięciu największych europejskich rynków wzrosła też sprzedaż we Francji i Hiszpanii, natomiast o 4,2% spadła w Wielkiej Brytanii. W ciągu pierwszych pięciu miesięcy br. o 5% wzrosła w Europie Zachodniej sprzedaż diesli, a o 7% spadła sprzedaż aut z silnikami benzynowymi.
Bloomberg