Ministrowie finansów i transportu zapewnili, że sprzedaż będzie nadzorować niezależna komisja. Oferty będą przyjmowane do 22 sierpnia. Premier Diminique De Villepin od czasu objęcia urzędu 31 maja zredukował już udziały państwa we France Telecom i przeprowadził pierwotną ofertę publiczną Gaz de France. W przyszłym roku chce zmniejszyć koszty obsługi zadłużenia o 650 mln euro. W tym roku sięgną one 39,8 mld euro.
Ok. 10 mld euro pozyskanych ze sprzedaży operatorów autostrad ma być przeznaczone na zmniejszenie zadłużenia państwa, a 1 mld euro ma sfinansować inwestycje transportowe. Redukcja długu o 10 mld euro zmniejszy o 450 mln euro kwotę odsetek wypłacanych przez skarb państwa posiadaczom obligacji.
Francja zaczęła sprzedawać udziały operatorów płatnych autostrad w 2002 r. Za 51% w Autoroutes du Sud do skarbu państwa wpłynęło wtedy 2,7 mld euro. Za 27% Autoroutes Paris-Rhin-Rhone inwestorzy zapłacili 1,21 mld euro, a za jedną czwartą Autoroutes du Nord 900 mln euro.
Rząd sprzedaje te spółki przede wszystkim dla pozyskania pieniędzy na zmniejszenie zadłużenia, ale również dlatego, że "muszą one być bardziej elastyczne i szybciej reagować na technologiczne i strategiczne wyzwania tego sektora" - jak napisano w prospekcie emisyjnym. Po prywatyzacji firmom tym łatwiej też będzie zawierać sojusze umożliwiające zdobywanie zagranicznych rynków.
Analitycy uważają 11 mld euro za cenę nieco wygórowaną, ale nie wykluczają, że francuski rząd tyle dostanie, bo operatorzy autostrad generują duże przychody gotówkowe i jest sporo chętnych na te spółki. Wymienia się wśród nich największą na świecie firmę budowlaną Vinci, która ma już 23% Autoroutes du Sud. Zainteresowanie francuskimi autostradami wyrażają też m.in. hiszpańskie firmy z tej branży.