Opublikowane wczoraj dane okazały się lepsze od prognoz ekonomistów. Z ankiety przeprowadzonej przez PARKIET wynikało, że wzrost produkcji powinien wynieść ok. 5%. Co prawda niektórzy analitycy spodziewali się aż 9-proc. dynamiki (Bank Ochrony Środowiska), ale niektórzy oczekiwali wzrostu tylko o 1,5% (BGŻ).
- Widać oznaki poprawy w przemyśle i całej gospodarce - mówi Urban Górski, ekonomista z Banku Millennium. Przypomnijmy, że w marcu i kwietniu mieliśmy spadek produkcji w ujęciu rocznym, obserwowany po raz pierwszy od sierpnia 2002 r. W czerwcu najsilniejszy wzrost zanotowano w produkcji: sprzętu medycznego i zegarków, maszyn oraz wyrobów gumowych i metalowych. Ponadprzeciętną dynamikę wykazali też producenci artykułów spożywczych i napojów.
Jacek Wiśniewski, ekonomista z Pekao, zwraca uwagę, że "wyszliśmy" z niekorzystnego dla gospodarki okresu tzw. wysokiej bazy. Chodzi o to, że w ub.r. w I półroczu mieliśmy sztuczny boom spowodowany akcesją do UE, a to powodowało, że dane z I półrocza tego roku, odnoszone do tamtego okresu, były kiepskie. - Teraz gospodarka znowu rozwija się w sposób normalny. Nie wrócimy już raczej do 6-proc. tempa wzrostu PKB, ale poziom ok. 5% jest możliwy do osiągnięcia - twierdzi J. Wiśniewski.
Według analityków, powodów do optymizmu można też szukać w danych dotyczących produkcji budowlanej, które mogą być zapowiedzią ożywienia w inwestycjach. W czerwcu produkcja w tym sektorze była o 29,9% większa niż przed rokiem, po wzroście o 21,8% w maju. Zaskakująco niski wzrost inwestycji (o 1%) był jednym z powodów spowolnienia gospodarki w I kwartale. PKB zwiększył się w tym okresie zaledwie o 2,1%, po wzroście o 4% w IV kwartale ub.r.
Po dobrych danych o czerwcowej produkcji ekonomiści już podnieśli szacunki dotyczące dynamiki PKB w II kwartale. Rafał Benecki z ING Banku Śląskiego przewiduje, że wzrost gospodarczy w tym okresie wyniósł 2,7-2,8%. - To niewiele lepiej niż w I kwartale, bo mieliśmy bardzo słaby kwiecień. Ale dane za czerwiec wskazują, że wyszliśmy z dołka - twierdzi. Jego zdaniem, w tym półroczu gospodarka ma szanse rozwijać się w tempie 4,5-4,9%.