Od miesiąca trend wzrostowy na wykresie WIG20 wykazuje coraz więcej oznak osłabienia. Zaczęło się w drugiej połowie czerwca od przełamania linii trendu wzrostowego, przechodzącej przez dołki z 17 maja oraz 1 i 14 czerwca. Później indeks znowu ruszył do góry i chwilami przejawiał nawet zaskakującą siłę, jak na przykład po zamachach z 7 lipca, gdy błyskawicznie nadrobił straty, i to z nawiązką. Coraz wyższym szczytom indeksu towarzyszyły jednak coraz niższe szczyty RSI i MACD. Świadczyło to o stopniowym zmniejszaniu impetu wzrostów.
Mimo to indeks przetestował szczyt z lutego, a raz nawet udało mu się zamknąć powyżej tej bariery. Rynek był jednak już wtedy zbyt słaby, by zareagować na ten sygnał przyśpieszeniem, lub choćby tylko kontynuacją wzrostu. W ten sposób powstała negatywna formacja naruszenia oporu. W tym samym czasie zaczęły pojawiać się formacje świecowe, obrazujące działanie szczytu z lutego. Najpierw w ostatnią środę powstała spadająca gwiazda. Następnego dnia długa czarna świeca zakryła jej biały korpus, tworząc negatywną formację objęcia bessy.
W piątek pojawił się kolejny negatywny sygnał. Indeks przełamał linię trendu wzrostowego, biegnącą przez pięć lokalnych dołków, począwszy od 24 maja z pominięciem długiego dolnego knota świecy z 7 lipca. Wprawdzie po dojściu do wsparcia w okolicach 2001 pkt zaczął odrabiać straty, ale nad linię już nie powrócił. Negatywnym sygnałem jest też długi górny knot tygodniowej świecy, zwłaszcza że pojawił się na poziomie szczytu z lutego.
Odbicie od wsparcia na poziomie 2100 pkt, które nastąpiło w drugiej połowie piątkowej sesji, sugeruje, że mimo postępującego osłabienia, indeks będzie próbował rosnąć dalej. Biorąc jednak pod uwagę to, w jak niewielkim stopniu w środę udało się przekroczyć lokalny szczyt z 14 lipca, szanse na wyjście ponad ostatni wierzchołek nie są duże. Z kolei spadek poniżej 2100 pkt byłby chyba ostatnim ostrzeżeniem przed głębszą korektą. Zasięg takiej korekty trudno przewidzieć, ale testowanie wsparcia znajdującego się w okolicach 2015 pkt wydaje się całkiem prawdopodobne.