- Zdecydowanie poprawiła się płynność Polnordu, co w lepszym świetle stawia nas wobec kontrahentów. Przekłada się to też bezpośrednio na możliwość pozyskiwania przez nas nowych zleceń. Liczymy na dynamiczny wzrost portfela zamówień w II półroczu - mówi Andrzej Piasecki, prezes Polnordu. Zdaniem szefa giełdowej spółki, przychody grupy mogą wzrosnąć w bieżącym roku o 20% w porównaniu z 2004 rokiem, kiedy sięgnęły 315 mln zł. - Spodziewam się też rentowności netto na przyzwoitym poziomie - będzie wyższa niż w ubiegłym roku. Skonsolidowany zysk netto w 2004 roku wyniósł 0,4 mln zł.
Tylko core business
Jak zapowiada prezes, Polnord skupi się wyłącznie na podstawowej działalności, jaką jest generalne wykonawstwo obiektów wielkopowierzchniowych (centra handlowe) i budynków mieszkalnych. Zamierza w związku z tym upłynnić zbędne składniki majątku. - Sprzedaliśmy już kilka pomieszczeń biurowych w Gdyni. Jesteśmy bliscy finalizacji sprzedaży pensjonatu w Szklarskiej Porębie - informuje A. Piasecki. Ponadto Polnord ma na zbyciu hotel Weneda w Opolu oraz pakiet 14,6% akcji własnych. Łączna wartość tego majątku szacowana jest na kilkanaście milionów złotych - Ważne jest dla nas pozyskanie środków na realizację kontraktów. Zdecydowaliśmy się na upłynnienie tych aktywów, mimo że sprzedaż niektórych może się wiązać z poniesieniem straty księgowej - tłumaczy prezes.
Wspólnie z Rosjanami
Jeśli chodzi o budownictwo mieszkaniowe, Polnord chce kontynuować również działalność deweloperską. Zostanie ona jednak rozszerzona o nowe rynki. - Razem z rosyjskim partnerem powołaliśmy spółkę deweloperską, w której Polnord objął 50% udziałów. Mamy już gotowy pierwszy projekt budowy osiedla mieszkaniowego w Nowosybirsku. Łączna jego wartość to 9 mln USD - zapowiada prezes.