"Wykresy są już tak strome, że prawdopodobieństwo korekty rośnie. Sądzę, że indeksy mogą sobie zrobić małą przerwę na niezbyt głębokie spadki, by powrócić do trendu zwyżkowego. Możliwe, że taka przerwa nastąpi pod koniec tego tygodnia" - powiedział Wojciech Wośko, makler w DM BZWBK.

Podobnie jak polskie indeksy rekordy mają miejsca także na giełdach w Europie Środkowej.

"'Emerging markets' są nadal w modzie i to wywołuje kupowanie w regionie. Poza tym mamy sezon publikacji wyników i inwestorzy chcą kupić akcje przed ich publikacją, oczekując dobrych wyników i że po publikacji też będzie popyt" - dodał Wośko. W tym tygodniu swoje raporty kwartalne podadzą BZ WBK, Agora, KGHM i Pekao SA. Zarówno miedziowy koncern, drugi co do wielkości bank detaliczny w Polsce jak i PKN Orlen osiągnęły dzisiaj swoje historyczne maksima. Kurs Agory znajduje się na najwyższym poziomie od stycznia 2001 roku, a akcje TPSA są najdroższe od marca 2001. Dziś swoje wyniki podały kolejne dwie spółki wchodzące w skład indeksu WIG20. W drugim kwartale skonsolidowany zysk netto akcjonariuszy jednostki dominującej Grupy Kęty nieznacznie spadł do 28 milionów złotych, a grupa BRE Banku podwoiła zysk zwiększając go do 84 milionów złotych.

Zdaniem Cyrusa Golpayeganiego, zarządzającego w wiedeńskim Raiffeisen Capital Management, "rynek jest teraz bardzo gorący" i doradza on ostrożność. "Zyski spółek są na wysokim poziomie, interes idzie dobrze, więc nie ma powodów do niepokoju. Jednak rynek znajduje się w zbyt wielkiej euforii, nie zawracając sobie głowy takimi kwestiami jak zbliżające się wybory czy fundamenty, a niepewności i ryzyka jest wystarczająco dużo, by przyspieszyć korektę" - powiedział Golpayegani. Od połowy maja wskaźnik WIG20 wzrósł już o około 25 procent.

((Autor: Adrian Krajewski; Redagował: Kuba Kurasz; [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel. 22 6539700, RM: [email protected]))