Poprzedni rekord ceny giełdowego miejsca na New York Stock Exchange (NYSE) pochodził z 1999 r. i wynosił 2,65 mln USD. Od kwietnia, kiedy poinformowano o zamiarze połączenia NYSE z elektroniczną platformą handlu Archipelago, członkostwo zdrożało o 85%. W tym samym czasie kurs akcji Archipelago wzrósł o 138%.

W wyniku fuzji 1366 miejsc członkowskich w NYSE zostanie zamienionych na papiery nowo tworzonej firmy - NYSE Group. Do podziału będzie 70% akcji (reszta trafi w ręce udziałowców Archipelago) - dla niektórych członków nowojorskiej giełdy to za mało. Jeden z nich, William Higgins, skarży instytucję, twierdząc, że w ręce właścicieli giełdowych miejsc powinno trafić co najmniej 88% papierów - bo potencjał Archipelago jest mniejszy niż wynika z zaproponowanych warunków połączenia. Niemniej jednak - jak zaznaczył w zeszłym tygodniu szef NYSE John Thain - biorąc pod uwagę bieżący kurs Archipelago i podział papierów w stosunku 70% do 30%, połączone giełdy byłyby warte teraz ok. 6 mld USD. W przeliczeniu daje to cenę pojedynczego miejsca na NYSE na poziomie ok. 3,5 mln USD. To więcej niż pieniądze, za jakie giełdowe miejsca zmieniają obecnie właścicieli.

Obecnie najniższa oferta sprzedaży członkostwa w NYSE opiewa na 3,2 mln USD, najwyższa oferta kupna - na 2,63 mln USD. Finalizacja fuzji giełdy z platformą Archipelago spodziewana jest na początku przyszłego roku.

Rekordy notują też ceny miejsc na drugiej z dużych amerykańskich giełd, która jest w trakcie przekształceń - pośredniczącej w handlu opcjami Chicago Board of Trade. Pod koniec lipca pełne członkostwo w CBoT sprzedano za 2,225 mln USD. Poprzedni rekord pochodził z początku ubiegłego miesiąca i był o 150 tys. USD niższy.