NBP opublikuje dane na ten temat w najbliższy czwartek. Najbardziej optymistyczny w prognozowaniu salda bilansu płatniczego jest Kredyt Bank. Jego ekonomiści przewidują nadwyżkę 120 mln euro. Dodatniego salda, ale znacznie mniejszego, spodziewa się też BRE. Pozostali ankietowani przez PARKIET analitycy sądzą, że czerwcowy bilans płatniczy zamknął się deficytem. Najbardziej pesymistyczny jest BPH, który zakłada, że wyniósł on aż 855 mln euro.
Przypomnijmy, że ostatnie dane dotyczące obrotów Polski z zagranicą były dla rynku ogromnym zaskoczeniem. Deficyt na rachunku bieżącym wyniósł aż 724 mln euro. Był to najgorszy wynik od lipca ub.r. Ekonomiści spodziewali się nadwyżki.
Okazało się, że w swoich szacunkach nie wzięli pod uwagę wypłaty dywidendy przez polskie spółki zagranicznym inwestorom. W maju otrzymali oni ponad pół miliarda euro. Kolejne 158 mln zł dostali zagraniczni posiadacze polskich obligacji skarbowych.
Znacznie mniejszego deficytu niż miesiąc wcześniej analitycy oczekują też w obrotach handlowych: średnio 155,3 mln euro (386 mln w maju). Niektórzy (Danske Bank i BOŚ) prognozują nawet nadwyżkę.
W zakresie szacowanego tempa wzrostu zarówno eksportu, jak i importu, najbardziej optymistyczny jest natomiast DZ Bank. Gyorgy Kovacs, szef departamentu analiz w Budapeszcie, przewiduje wzrost odpowiednio o 18,1% oraz 17,4% rok do roku. W obu przypadkach oznacza to przyspieszenie w stosunku do danych majowych.