Sierpień to generalnie korzystny miesiąc dla inwestorów na naszym parkiecie. Średnia zmiana indeksu WIG w tym miesiącu, w latach 1994-2004, to 1,2%, choć w konkretnych latach w tym czasie występowały gwałtowne ruchy. W 1998 r. indeks stracił blisko 30%, w 2003 r. zaś zyskał blisko jedną piątą. W sumie jednak strategia kupowania akcji na koniec lipca i pozbywania się ich na koniec sierpnia przez wspomniane 11 lat nie przyniosła jakichś pokaźnych zysków. Łączny zarobek to nieco ponad 13%.
Odwrócenie proporcji
W ostatnim tygodniu - pomimo kolejnego wzrostu głównych indeksów - więcej spółek straciło na wartości, niż zyskało. Doszło zatem do odwrócenia sytuacji w porównaniu z ostatnim tygodniem lipca. Wtedy zdecydowana większość firm na parkiecie rosła. Widać, że zwiększa się selektywność przy kupnie papierów. To również jest element sygnalizujący wytracanie przewagi przez popyt. Nie dość, że znacznie zwiększyło się grono zniżkujących spółek, to towarzyszyło temu podniesienie się współczynnika średniej straty. Wyniósł on w zakończonym tygodniu 3,4%, wobec 3% siedem dni wcześniej. Pozytywnym czynnikiem jest natomiast to, że średni zysk pozostał na wyższym poziomie niż średnia strata i wyniósł 5,2% (4,8% w ostatnim tygodniu lipca). Zatem znacznie zwiększyło się ryzyko, że kupimy spółkę, która na przestrzeni tygodnia straci na wartości. Jednocześnie w konsekwencji nietrafionej decyzji poniesiemy większą stratę niż miało to miejsce, gdy grono spadających firm było znacznie mniejsze. To pokazuje, że ostatni tydzień stworzył znacznie bardziej wymagające warunki do zarabiania pieniędzy.
Sezon wyników trwa
Kolejne duże spółki opublikowały wyniki finansowe za II kwartał. W większości przypadków są dobre, ale w porównaniu z roczną skalą zwyżki kursów nie zachwycają. Notowania Pekao podniosły się od sierpnia 2004 r. o ok. 40%, zysk w II kwartale o połowę mniej. BZ WBK wypracował zysk blisko o jedną trzecią większy niż w II kwartale 2004 r., notowania przez ten czas podniosły się o niecałe 40%. TP podrożała przez rok prawie o połowę, natomiast zyski spadły. Tak samo stało się w przypadku KGHM, choć tu mamy na razie jedynie wyniki jednostkowe. BPH, według MSR, zarobił w II kwartale tego roku 249 mln zł , przy poprzednich standardach rachunkowości rok wcześniej miał prawie 262 mln zł zysku. Notowania banku są o połowę wyższe niż na początku sierpnia 2004 r. Jedynie w przypadku Agory wartość akcji podskoczyła mniej niż poprawiły się zyski, ale pod względem wskaźników wyceny spółka była do tej pory sporo przewartościowana.