- Na razie nie ma powodów, abyśmy stanęli do walki - powiedział "FTD" Roland Pauli, reprezentant pracowników HVB, inwestora strategicznego BPH. - Jednak jesteśmy na protesty przygotowani. Gotowi jesteśmy nawet wyjśc na ulicę - dodał. Pracownicy chcą, by UniCredit (właściciel Pekao), który uzgodnił przejęcie HVB za 25 mld USD (to największa taka transakcja w historii europejskiego sektora bankowego), zagwarantował, że nie będzie dużych zwolnień na niemieckim rynku. - Potrzebujemy stanowczego zapewnienia, że redukcje zatrudnienia nie będą częścią strategii włoskiego banku wobec naszej firmy - podkreślił R. Pauli.

Bloomberg