W Digoin, w Burgundii, zakończyło się doroczne Święto Ślimaka Burgundzkiego. Uczestnicy pochłonęli tych mięczaków niemal sto tysięcy. Święto było burgundzkie, ale winniczki z Polski. We francuskiej przyrodzie są one rzadkością. Nic więc dziwnego, że z trzydziestu tysięcy spożywanych ton, większość pochodzi z importu. Dostawcami są Bałkany, Czechy i Polska. Prezes komitetu świątecznego przyznał, że najlepsze winniczki pochodzą z Polski.