Od szczytu z 8 sierpnia notowania wrześniowej serii kontraktów terminowych spadły o 55 pkt (2,22%). Ta niewielka przecena nie zmienia średnioterminowego obrazu rynku, który cały czas sprzyja bykom. Obecna korekta wysyła jednak coraz więcej sygnałów ostrzegawczych, które nie pozwalają wykluczyć, że niewinny na razie spadek może się przerodzić w trwalszą zniżkę.

Takie wnioski można wyciągnąć głównie z wykresu świecowego. Tutaj doszło bowiem do utworzenia drugiej w bardzo krótkim czasie formacji objęcia bessy. Pesymizm ich wymowy zwiększa fakt, że pojawiły się na wysokości średnioterminowego oporu, który tworzy górna linia dwuletniego kanału wzrostowego. Ryzyko zmiany krótkoterminowego trendu na spadkowy wydaje się więc spore. Zanim tak się stanie, kontrakty będą musiały przełamać linię trendu wzrostowego, która przebiega na wysokości 2150 pkt. Jeżeli do tego dojdzie, trzeba będzie rozważyć zamknięcie długich pozycji. Wtedy notowania powinny dość szybko spaść do ważnego średnioterminowego wsparcia znajdującego się na wysokości 2100 pkt (szczyt z lutego i górne ograniczenie konsolidacji sprzed miesiąca).

Ciekawie prezentuje się wykres kontraktów terminowych na akcje KGHM. Na razie trwa na nim korekta trendu wzrostowego. Dzięki niej po ostatnim dużym wykupieniu krótkoterminowe wskaźniki techniczne powróciły poniżej poziomów równowagi. Zakładając, że trend wzrostowy w średnim terminie miałby być kontynuowany, to wraz ze zbliżaniem się kursu do linii zwyżki (36 zł) warto poszukiwać okazji do kupna. Problem jednak w tym, że wyraźnie pogarsza się sytuacja na wskaźnikach średnioterminowych. MACD jest już mocno wykupiony, co daje małe szanse na zwyżkę ponad 39 zł.