Od początku sierpnia na wykresie WIG20 powstawała formacja głowy z ramionami. Szczyt z 2 sierpnia był jej lewym ramieniem, szczyt z 9 sierpnia to głowa, a mały wzrost z ostatniego wtorku stanowił prawe ramię. W czwartek WIG20 przełamał linię szyi, generując sygnał sprzedaży. Wagę sygnału zwiększało to, że w wyniku trwającej od maja fali wzrostowej WIG20 (tak samo jak WIG i FW20) ponownie znalazł się w pobliżu górnej linii długoterminowego wzrostowego kanału trendowego, obejmującego okres od lata 2003 r. W przeszłości linia ta była testowana trzy razy i po każdym teście następowała silna fala spadkowa ściągająca indeks w dół o ponad 200 pkt. Oprócz tego RSI utworzył negatywną dywergencję pomiędzy lewym ramieniem a głową formacji RGR.

Wszystko to razem można uznać za dość jednoznaczną zapowiedź spadków. Być może aż do dolnej linii wspomnianego długoterminowego kanału trendowego, która obecnie znajduje się w okolicach 1900 pkt (choć zapewne będzie wyżej zanim indeks do niej dojdzie). Taki scenariusz wynika z dosłownej interpretacji sygnałów technicznych. Czasem jednak warto przyjrzeć się temu, jak rynek reaguje na sygnały, ponieważ słaba reakcja na negatywne sygnały paradoksalnie może być objawem siły rynku.

Odnoszę wrażenie, że właśnie mamy do czynienia z taką sytuacją. Po czwartkowym przełamaniu linii szyi WIG20 powinien spaść przynajmniej o 70 pkt, bo tyle wynosi odległość pomiędzy szczytem głowy a linią szyi. Tymczasem już w piątek nastąpiło wyhamowanie spadków i nieśmiałe próby odbicia. Na wykresie pojawiła się mała czarna szpulka, czyli świeca charakterystyczna raczej dla konsolidacji, niż silnego trendu spadkowego. W dodatku jej dolny knot jest wyraźnie dłuższy od górnego.

Takie zachowanie rynku prawdopodobnie jest skutkiem działania wsparcia, na które składa się luka hossy z 29 lipca oraz linia trendu wzrostowego przechodząca przez dołki z 17 maja i 7 lipca. Być może jedynym skutkiem będzie ruch powrotny do przełamanej linii szyi, a później kontynuacja spadków. Jeśli jednak indeks zdoła przekroczyć ten opór, to czwartkowe wybicie z formacji RGR zostanie zanegowane i pojawi się szansa na większy wzrost.