- Przecena Unimilu może być wywołana rozczarowaniem inwestorów wynikami za II kwartał - tłumaczy Marcin Materna, analityk DM Millennium. - Rynek czeka też na publikację pierwszych wyników z działalności niedawno powstałej spółki dystrybucyjnej - dodaje.
Prezes Unimilu Grzegorz Winogradski broni się. - Nie ma powodów do niepokoju. Spadek kursu to jedynie, według mnie, wynik spekulacji - mówi. Tłumaczy, że rozczarowanie wynikami za II kwartał może się brać z wysokiej bazy w ubiegłym roku. Spółka rozwiązała wtedy rezerwy w wysokości 1,7 mln zł (powodem było oddalenie powództwa byłych członków zarządu o wypłatę odszkodowań). Ta kwota zasiliła pozostałe przychody operacyjne.
Na początku lipca rozpoczęła działalność firma Condomi Health International. Została utworzona przez Unimil do sprzedaży produktów niemieckiego Condomi (do niedawna spółki matki). Obecnie Unimil jest w trakcie przejmowania od niej na mocy zastawu rejestrowego własnych akcji. Po zakończeniu tego procesu należności Condomi wobec Unimilu zostaną zmniejszone o 7 mln euro. - Na razie negocjujemy tylko kontrakty z największymi klientami - mówi prezes Winogradski. Jak twierdzi, spółka na koniec roku obrotowego (czyli w połowie 2006 r.) powinna wykazać zyski.
Condomi przechodzi restrukturyzację. Przedsiębiorstwo od ponad dwóch lat nie publikuje raportów okresowych. Jego strata w 2003 r. wyniosła 21,4 mln euro. Polska firma w ostatnim czasie przejęła od Condomi znaki towarowe. Przeznaczyła na ten cel ponad 2,3 mln euro. O tę kwotę zostały pomniejszone wierzytelności Unimilu wobec Condomi.
Kurs walorów producenta prezerwatyw jest najniższy od dwóch lat. Na zamknięciu wczorajszych notowań wyniósł 34,4 zł. Z początkiem sierpnia rozpoczęła się kolejna fala wyprzedaży akcji na GPW.