Wobec wygenerowanych sygnałów sprzedaży, którymi były najpierw spadek poniżej marcowego szczytu, potem przecięcie linii trendu, wyprowadzonej z wiosennego dołka i wreszcie zamknięcie poniżej górki z połowy czerwca, można zakładać, że popularna "pięćsetka" w zapoczątkowanym cztery miesiące temu ruchu wzrostowym więcej już nie zyska. To zaś oznacza, że w ponaddwuletniej hossie będzie on najsłabszy.
Podwójna dywergencja
i wrzesień
Sekwencja trzech coraz słabszych fal zwyżkowych dobrze konweniuje z widoczną na tygodniowym MACD podwójną negatywną dywergencją. Przypomnijmy, że ma ona dwojakie znaczenie. Z jednej strony, pozwala przypuszczać, że osiągnięcie nowego szczytu przez indeks, okaże się nietrwałe. W tym kontekście prognostyczne znaczenie dywergencji potwierdziło się. S&P 500 około miesiąca utrzymał się ponad maksimum z początku marca. Teraz stajemy wobec możliwości wypełnienia się drugiej części "przepowiedni", związanej z pojawieniem się na wykresie podwójnej dywergencji. Jest ona uznawana za jeden z najsilniejszych sygnałów odwrócenia trendu. Co więcej, przestrzega, że może do tego dojść w sposób gwałtowny, a następujący po tym spadek może przybrać silny charakter. Pikanterii takiemu scenariuszowi dodaje fakt, że jesteśmy u progu statystycznie najgorszego dla amerykańskich parkietów miesiąca - września. Jego zła sława nie potwierdziła się co prawda w minionym roku, ale w pięciu wcześniejszych indeks tracił. W latach 2000-2002 nawet bardzo mocno. Od 1980 roku w 15 przypadkach wrzesień przynosił spadek. Przeciętnie wynosił on 4%. Natomiast średnia zmiana notowań S&P 500 we wrześniu w latach 1980-2004 to minus 1,2%.
Jakie elementy będą sprzyjać realizacji scenariusza, w którym trwający od początku miesiąca spadek przybierze trwalszy charakter i silniejsze rozmiary? Po wysłaniu silnych sygnałów sprzedaży przez wykres S&P 500 można oczekiwać spadku tygodniowego MACD poniżej linii sygnalnej. Wskaźnik jest już bardzo blisko niej, więc sprawa może się szybko rozstrzygnąć. Warto też zwrócić uwagę na zachowanie miesięcznego MACD. Tutaj też niewiele brakuje do przecięcia średniej. Gdyby się to stało, otrzymalibyśmy potwierdzenie, że rynek wszedł w fazę korekty ponad 2-letniej hossy. To oznaczałoby spadek przynajmniej do 1050 pkt.