Ceny papierów skarbowych również znalazły się w pobliżu rekordowo wysokich poziomów, pomimo krótkotrwałej realizacji zysków, wywołanej czwartkową informacją Ministerstwa Finansów, które oszacowało, że sierpniowa inflacja wyniesie około 1,6 procent w skali roku wobec 1,3 procent w lipcu.
Jednak opublikowany wcześniej Raport o inflacji banku centralnego pokazał, że do 2007 roku pozostanie ona poniżej celu na poziomie 2,5 procent. "Inwestorzy wierzą, że dojdzie do przynajmniej jeszcze jednej obniżki stóp procentowych o 25 punktów bazowych, na co pozwala niska inflacja i wolniejszy od oczekiwań wzrost gospodarczy. Pomagają nam też mocny złoty i wzrosty cen długu na zagranicznych rynkach" - powiedział Tomasz Zdyb, analityk Banku Pekao SA.
Obligacje strefy euro zanotowały dziś najniższe w historii rentowności z powodu wysokich cen ropy naftowej, które wpływają na obniżenie prognoz wzrostu gospodarczego. Drogie są również papiery skarbowe w USA, gdyż gracze obawiają się, że zniszczenia dokonane przez huragan Katrina negatywnie wpłyną na amerykańską gospodarkę. Zdyb nie wyklucza jednak, że niedługo potencjał wzrostowy cen papierów rządowych się wyczerpie, ponieważ zbliżyły się już one do maksimów osiągniętych na początku lipca.
Złoty natomiast skorzystał na zainteresowaniu rynkiem obligacji i znalazł się na najwyższym od marca poziomie wobec euro, dochodząc do 3,97. Po południu nieco zniżkował, ale nadal ma szanse na aprecjację, uważają dealerzy.
"Jesteśmy w silnym trendzie wzrostowym. Środki płyną na rynek długu, sytuacja polityczna jest pozytywna i nadchodzi prywatyzacja PGNiG. Nie można wykluczyć, że w ciągu kilku miesięcy zobaczymy 3,80 za euro" - powiedział Jakub Wiraszka, dealer BRE Banku.