Podstawowa stopa procentowa w strefie euro nadal wynosi 2%, tyle samo od czerwca 2003 r. Według najnowszych prognoz EBC, inflacja w tym rejonie co najmniej do połowy przyszłego roku nie spadnie poniżej docelowego dla banku poziomu 2%. Ceny ropy naftowej zbliżające się do 70 USD za baryłkę niweczą wysiłki EBC, zmierzające do utrzymania niskiej inflacji i utrudniają rozwój gospodarczy. Oznaki ożywienia są wciąż niewyraźne. O ile w lipcu stopa bezrobocia w strefie euro spadła do poziomu najniższego od 29 miesięcy, o tyle miesiąc później niespodziewa nie odnotowano spowolnienie rozwoju produkcji przemysłowej.
EBC jest, oczywiście, zaniepokojony możliwością wzrostu inflacji, bo za jej kontrolowanie jest odpowiedzialny. Ceny ropy naftowej wzrosły w tym roku już prawie o 60% i jedynie wciąż wysokie bezrobocie - 8,6% w porównaniu z 5% w USA - nie pozwala europejskim spółkom na przenoszenie tych kosztów na konsumentów.
Ekonomiści są na ogół zgodni co do tego, że do połowy przyszłego roku EBC nie będzie zmieniać stóp. Nie będzie musiał ich podnosić, bo droga ropa przyhamuje wzrost gospodarczy, a wysokie bezrobocie inflację. Nie będzie też mógł ich obniżyć dla pobudzenia rozwoju, bo presja inflacyjna powodowana drogą ropą jest silna. EBC obniżył prognozę tegorocznego wzrostu PKB w strefie euro do 1,3% z 1,4%, a na przyszły rok z 2% do 1,8%.
Bloomberg