W Londynie złoto zdrożało wczoraj nieznacznie, ale w Nowym Jorku wzrost cen tego kruszcu był już wyraźny. Bezpośrednią przyczyną poprawy notowań złota był znaczący spadek kursu dolara w stosunku do euro. Za jednostkę wspólnej waluty płacono wczoraj po południu 1,2455 USD, najwięcej od dwóch tygodni. Zwiększyło to w sposób naturalny popyt na złoto traktowane jako inwestycja alternatywna wobec amerykańskich aktywów. Niektórzy ekonomiści ostrzegają, że skutki huraganu Katrina mogą być o wiele bardziej szkodliwe dla amerykańskiej gospodarki niż pierwotnie szacowano. Są już prognozy przewidujące, że zniszczenia w kilku południowych stanach i wstrzymanie wydobycia ropy naftowej spod dna Zatoki Meksykańskiej obniżą aż o jeden punkt procentowy tempo wzrostu gospodarczego w IV kwartale.

Niektórzy inwestorzy kupują złoto, by zabezpieczyć się przed wysoką inflacją spowodowaną drogą ropą.

W Londynie cena kruszcu z natychmiastową dostawą wzrosła wczoraj o 50 centów (0,1%) i po południu płacono tam po 435,70 USD za uncję. Na nowojorskim rynku Comex zaraz po otwarciu notowań kontrakty terminowe na grudzień zdrożały o 5,20 USD, 1,2%, do 443,3 USD za uncję. Przed tygodniem za uncję złota w Londynie płacono 439,9 USD, a w Nowym Jorku 443,6 USD. Ośmiomiesięczne maksimum cena złota osiągnęła 12 sierpnia, kiedy to rekord pobiła cena ropy naftowej, a w miniony wtorek uncja kosztowała 429,5 USD, najmniej od miesiąca.