Pierwsza sesja tygodnia na rynku kontraktów terminowych upłynęła w spokojnej atmosferze. W wyniku święta w USA inwestorzy zagraniczni byli zupełnie nieaktywni, co zaowocowało wyraźnym spadkiem obrotów i zmniejszeniem amplitudy wahań cen kontraktów terminowych. Po niezbyt emocjonującej sesji kontrakty zakończyły dzień niewielkim spadkiem.

Z technicznego punktu widzenia obraz długoterminowy nie uległ poważniejszym zmianom. Wykres kursu cały czas znajduje się w trendzie wzrostowym i na razie nie widać poważnych sygnałów zapowiadających zmianę tego stanu rzeczy. W perspektywie krótkoterminowej można zaobserwować symptomy wykupienia rynku i tym samym ryzyko wystąpienia kilkudniowej korekty. Piątkowa świeca z długim górnym cieniem w połączeniu z wczorajszą czarną świeczką tworzy niezbyt korzystną konfigurację. Jeżeli faktycznie strona podażowa przejmie inicjatywę w nadchodzących dniach, to najbliższe wsparcie można zlokalizować w okolicy 2250 pkt. W przypadku głębszej korekty, jeśli trend długoterminowy ma być kontynuowany, kurs kontraktów nie powinien spaść poniżej poziomu 2220 pkt. Wskaźniki techniczne potwierdzają przewagę byków w długim terminie - MACD wygenerował sygnał kupna - niemniej jednak w krótkim terminie niektóre indykatory (Stochastic, Williams? %R) ostrzegają przed wykupionym rynkiem.

Wczorajsza sesja miała specyficzny przebieg - rynek z jednej strony jest faktycznie wykupiony. Dokładając brak obecności inwestorów zagranicznych strona podażowa osiągnęła nieznaczną przewagę. Trudno jednak wyciągać jakieś daleko idące wnioski, bo kierunek ruchu i tak zostanie określony przez graczy zagranicznych.