Reklama

Akcje będą rosnąć

Wschodnioeuropejskie akcje cieszą się w tym kwartale najlepszą koniunkturą na świecie, gdyż gospodarki tego regionu korzystają ze wzrostu eksportu. Oznaki zwiększania się wydatków konsumpcyjnych zapowiadają dalszą zwyżkę kursów na giełdach.

Publikacja: 20.09.2005 08:07

- Pojawia się kolejne wsparcie dla tej dobrej koniunktury. Jest to poprawiający się wewnętrzny popyt - uważa Kevin Smith, odpowiedzialny za inwestycje w akcje w londyńskim biurze ABN Amro, które zarządza aktywami wartymi 209 mld USD. Indeks dla Emerging Markets obliczany przez Morgan Stanley Capital International wzrósł w tym kwartale o 30% i w ubiegłym tygodniu ustanowił historyczny rekord. W skład tego wskaźnika wchodzi 88 spółek z Czech, Węgier, Polski, Rosji i Turcji. W tym samym okresie World Index MSCI grupujący firmy z krajów rozwiniętych zyskał 6%. Główne indeksy giełdowe w pięciu wymienionych krajach wzrosły o co najmniej 22% w przeliczeniu na dolary. Najlepiej spośród wszystkich 79 indeksów krajowych zachowywał się moskiewski RTS - wzrósł o 31%. W minionym tygodniu indeks dla europejskich rynków wschodzących zyskał 3,4%, gdy MSCI World spadł o 0,4%.

Wzrost regionalnego indeksu MSCI w tym kwartale jest największy od dwóch lat i piąty z rzędu, co jest najdłuższym pasmem zwyżek od 10 lat. Prym wiodą akcje spółek naftowych, takich jak rosyjski Łukoil i węgierski Mol, o czym przesądzają rekordowe ceny ropy naftowej.

O ogólnej koniunkturze decydują jednak dobre wyniki gospodarcze Polski, Węgier i Czech, gdzie tempo wzrostu przyspieszyło w minionym kwartale głównie w wyniku rozwoju handlu. Polski eksport wzrósł w czerwcu o 13,4%, do rekordowych 6,6 mld euro. W całym II kw. eksport Czech zwiększył się o 7,6%, a Węgier o 11%.

- W całkiem dobrym tempie zwiększa się zamożność mieszkańców tego regionu, co jest rezultatem rozwoju gospodarczego. Toteż warto mieć wszystko, co jest związane z dobrami konsumpcyjnymi - uważa Mark Mobius, który nadzoruje 17 mld USD w aktywach z emerging markets w Templeton Asset Management. - Koniunktura giełdowa w Europie Wschodniej zależy od wzrostu gospodarczego tych krajów, a o to jesteśmy zupełnie spokojni - powiedział agencji Bloomberga Dirk Thiels, który zarządza 10,5 mld USD w KBC Asset Management w Brukseli.

Ujawnił, że kupuje akcje dwóch polskich banków - BRE i Millennium - oraz węgierskiego OTP, największego pod względem wartości rynkowej banku w regionie. W II kw. odnotował on 21-proc. wzrost zysku w wyniku zwiększenia liczby klientów. Brukselski analityk stawia też na spółki telekomunikacyjne, które korzystają z bogacenia się społeczeństw. Największy w Europie Wschodniej operator telefonii komórkowej Mobile TeleSystems zanotował w II kw. wzrost zysku o 14%. Jego optymizm podziela Mark Krombas, zarządzający funduszem w londyńskiej firmie SG Asset Management, który uważa, że do podtrzymania dobrej koniunktury giełdowej w naszym regionie przyczyni się wzrost popytu konsumpcyjnego.

Reklama
Reklama

Zdaniem niektórych inwestorów i analityków, zagrożenie dla zwyżek we Wschodniej Europie może pojawić się za oceanem. Stanie się tak wtedy, gdy wyższe stopy procentowe w USA spowodują spowolnienie wzrostu gospodarczego w skali światowej.

Bloomberg

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama