"Ten budżet nie jest budżetem dobrym, jest budżetem stagnacji, my chcemy, aby przyszły rząd dokonał autopoprawki, którą wprowadzi pod obrady Sejmu na początku grudnia. To nieco przedłuży prace nad budżetem, ale one mogą się zakończyć w styczniu" - powiedział Marcinkiewicz na konferencji prasowej.

Marcinkiewicz powiedział także, że PiS ma przygotowaną własną wersję autoporawki, którą przedstawi PO podczas rozmów o programie nowego rządu. Nie chciał zdradzić jednak żadnych szczegółów.

Z informacji przekazywanych przez przedstawicieli PiS wynika, że partia ta chciałby zmniejszyć deficyt w 2006 roku do 30 mld zł.

Tymczasem we wtorek rząd Marka Belki przyjął projekt ustawy budżetowej zakładający deficyt w wysokości 32,575 mld zł. Dochody budżetowe mają wynieść 191,3 mld zł, natomiast wydatki są planowane na 223,9 mld zł.(ISB)

qk/bas