Ustalmy fakty. RPP nie obniżyła stóp procentowych, co było zgodne z oczekiwaniami, jednak rynek obligacji zareagował wyprzedażą. Sprzedawali inwestorzy zagraniczni. Wprawdzie pesymizm inwestorów można kojarzyć z decyzją RPP, ale warto zwrócić uwagę na silną wyprzedaż papierów dłużnych również na Węgrzech. Na rynku akcji wcale nie ma większego optymizmu. WIG20 spadł w środę o 1,28%, a węgierski BUX zanotował spadek o 1,8%. Kurs forinta osłabił się do poziomu 249 wobec euro. W regionie powiało pesymizmem. W takich warunkach nie trudno zrozumieć rosnącą presję na rynku złotego. Osłabienie złotego przybrało do tej pory bardzo kosmetyczną formę. EUR/PLN wzrósł do poziomu 3,9140. Kurs USD/PLN był kwotowany na 3,2530.
O ile długoterminowy trend złotego wciąż pozostaje wzrostowy, tyle w najbliższym czasie liczyłbym na korektę. Wstępny cel dla EUR/PLN widziałbym na poziomie 3,95.
Dłuższe perspektywy złotego są wciąż pozytywne. Historycznie ostatni kwartał roku stoi pod znakiem umocnienia złotego. O ile niepewność polityczna może powstrzymać inwestorów portfelowych, o tyle kapitał inwestycyjny wciąż płynie do Polski. Kurs EUR/PLN wciąż dąży do poziomu 3,80.