Dokładne plany obu spółek, z których Sun specjalizuje się w produkcji sprzętu komputerowego, a Google w przeszukiwaniu internetu, nie są znane. Podczas konferencji prasowej dyrektor Suna Scott McNealy i jego partner z Google Eric Schmidt starali się nie mówić o szczegółach. Wiadomo jednak, że oprócz otwarcia nowego frontu walki z Microsoftem, Sun liczy na poprawę dystrybucji swojego oprogramowania za pośrednictwem Google.
Obie spółki już współpracują. Teraz Google kupuje sprzęt komputerowy od Suna, a Sun - ogłoszenia od Google. Obie firmy chcą połączyć ze sobą technologie Google i należącego do Sun języka Java, aby jeszcze usprawnić przeszukiwanie internetu. Partnerstwo może jednak oznaczać wejście na rynek oprogramowania biurowego (desktop software), kontrolowanego w 90% przez Microsoft. Zarówno Sun, jak i Google są zainteresowane udostępnianiem programów za pośrednictwem sieci internetu. Sukces serwisu poczty elektronicznej Gmail dowodzi, że może to być obiecujący kierunek rozwoju. Według analityków, jeśli Sun i Google utworzą dostępne w internecie odpowiedniki programów Microsoftu Word i Excel, wchodzące w skład pakietu Office, mogą podważyć absolutną dominację imperium Billa Gatesa. Trudno jednak przepowiadać poważne kłopoty Microsoftu.
Nowy Jork