"Myślę, że to są sprawy związane z podatkami; myślę, że to są sprawy związane z ZUS-em, to są kwestie związane z prywatyzacją, ze służbą zdrowia i jeszcze [...] deficyt budżetowy" - powiedział Marcinkiewicz w piątkowym wywiadzie dla radia PiN.
Kandydat na premiera skrytykował wyliczenia PO dotyczące kompromisowej propozycji programu dla nowego rządu, którą niedawno przedstawił swojemu koalicjantowi.
"Geniusze z PO, nie znając liczb - bo w programie, który przedstawiłem, liczb prawie nie ma - wyliczyli 40 mld zł. Mogli się nie oszczędzać - naprawdę mogli powiedzieć: 140, to byłoby jeszcze straszniej i wyglądałoby jeszcze gorzej" - powiedział Marcinkiewicz.
"Ten program, który my przedstawiliśmy - ale nie ten, który ja już przedstawiłem, jako pewien element kompromisu dla PO - jest policzony i on mieści się w 12-14 mld zł i trzeba mówić prawdę" - dodał.
Wyjaśnił, że celowo nie przedstawił w propozycji programowej żadnych wyliczeń, żeby można było je uzgodnić, np. w kwestii obniżenia podatków czy wprowadzenia ulg na dzieci.