Reklama

Opalony czy spalony?

Publikacja: 15.10.2005 08:40

Dzwoni mój klient z funduszu inwestycyjnego.

- Chciałbym prosić o poradę. Znasz spółkę X, którą kupiliśmy rok temu? Nadal jej prezesem jest właściciel, od którego kupiliśmy firmę. Dobry gość. Mieliśmy obawy, że się nie odnajdzie. Ale mieliśmy kilka szczerych rozmów i w końcu wszystko gra. Jestem bardzo zadowolony. Jednak chcemy wprowadzić tę spółkę na giełdę, a nie widzę obecnego prezesa przed analitykami. Przepraszam za określenie, ale jest zbyt prostacki. Nie potrafi czarować. Nie wiem, czy mam szukać nowego prezesa, czy można popracować nad nim, np. coachingiem. Może zatrudnić doradcę Leppera w budowaniu wizerunku osobistego?

- Chcesz prezesa z ładną opalenizną?

- Można tak w skrócie powiedzieć.

- A w jakim celu? Tylko po to, żeby przekonać analityków?

Reklama
Reklama

- Wyniki firmy są dobre. Podstawy biznesu są solidne. Teraz trzeba ładnie to opakować, aby wycisnąć maksimum.

- Rozumiem, nie sprzedajesz tylko obecnej wartości firmy, ale także przyszłość jej dochodów.

- Można tak to określić twoim językiem humanisty. Kurs na giełdzie zależy także od reputacji prezesa. Reputacja to nie tylko życiorys, ale też odpowiedni PR.

- Dziwi mnie to, że analitycy mogą to kupić w jakimś stopniu.

- Tak to działa! Uwierz mi.

- Podaj mi przykład firmy, w której zatrudniłeś prezesa z umiejętnościami wizerunkowymi.

Reklama
Reklama

- Wiem, dokąd ta rozmowa prowadzi. Tydzień temu opowiadałem ci o problemie, który mieliśmy z inną spółką. Zatrudniliśmy prezesa, który jako kandydat świetnie się przedstawił. Umiał zadbać o swoje referencje, umiał się pokazać w świecie korporacyjno-finansowym, ale kiedy trzeba było stąpać twardo po ziemi, cały jego obraz znikał.

- Widzisz. Dałeś się złapać.

- OK. Prawda, ale prezes bez odpowiedniego wizerunku? To nie działa.

- Próbowałeś? Jestem gotowy założyć się, że nie. Bo boisz się tak, jak boisz się ze swoim obecnym prezesem prosiakiem.

- Prostakiem.

- Przepraszam, oczywiście. Choć ten lapsus przypomina mi powiedzenie Balzaka: "Im bardziej jakieś zajęcie jest świńskie, tym więcej trzeba w nim uczciwości".

Reklama
Reklama

- Coś w tym jest, gdyby wszyscy mieli odwagę powiedzieć, że w wartości człowieka wizerunek jest mało istotny, to wszyscy mielibyśmy więcej udanych inwestycji.

* Wszystkie zdarzenia opisane w felietonie są fikcyjne.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama